Podczas Podlaskiego Dnia Kukurydzy w Szepietowie  dużym zainteresowaniem obecnych na imprezie zwiedzających cieszył się pokaz zakiszania zielonki z kukurydzy w belach. Podczas pokazu, Ryszard Wojciechowski z DuPont Pioneer przybliżał zalety tej formy zakiszania. Natomiast Dariusz Perkowski z firmy Contractus, przybliżał zebranym charakterystykę maszyn pracujących na polu.

- Dzięki tej metodzie zakiszania nie mamy strat. Jest to jednak technologia droższa od standardowych. Zakiszanie kukurydzy  w belach znacznie się spopularyzowało, kiedy to 2 lata temu mieliśmy w Polsce suszę. Rolnicy, którzy produkowali kukurydzę na ziarno widzieli, że rośliny schną wiec postanowili zbelować cześć kukurydzy jako kiszonkę z całych rośli. Był to strzał w dziesiątkę ponieważ dzięki temu mogli sprzedać bele, a jak pamiętamy były wtedy bardzo w cenie, mówi Ryszard Wojciechowski, promotor DuPont Pioneer.

Podczas pokazów kukurydzę ścinała i rozdrabniała sieczkarnia John Deere 8300 490 KM, wyposażona m.in. w zgniatacz KernelStar2 oraz automatyczne prowadzenie w rzędach.

Zielonkę z kukurydzy odwoził ciągnik John Deere 6215 R. Jak mówił Dariusz Perkowski z firmy Contractus, będącej współorganizatorem pokazu, jest to ciągnik z przekładnią DirectDrive (dwusprzęgłowy mechaniczny automat) oraz  elektronicznie sterowaną hydrauliką zewnętrzna i amortyzowaną przednią osią TLS. Ciągnik współpracował z przyczepą Strautman Giga Vitesse 4001 DO o zawieszeniu tandemowym typu Boogie. Drugim ciągnikiem pracującym podczas pokazów był Fendt 828 Vario, pracujący z przyczepą Tera Vitesse 4601 DO.

Jak mówi Łukasz Wyszyński z CHP Energia – firmy do której należy prasa Goweil  LT-Master biorąca udział w pokazie, cena usługi sprasowania jednej beli kiszonki z kukurydzy to koszt ok. 60 zł (z siatką i folią). Zainteresowanie rolników jest spore, ale obecnie firma rzadko wykonuje zlecenia. Prasa pracuje głównie na potrzeby biogazowni – beluje materiał używany do fermentacji oraz paszę na sprzedaż.

 

 

Podobał się artykuł? Podziel się!