PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Jeśli nie soja, to co?

Jeśli nie soja, to co?

Autor: Bartosz Wojtaszczyk

Dodano: 21-08-2014 14:10

Jeżeli w życie wejdzie, planowany na początek 2017 r., zakaz stosowania pasz pochodzących z roślin GMO, polskie rolnictwo stanie przed ogromnym problemem. Dlatego już dziś poszukiwać należy alternatywy dla transgenicznej soi.



Zakaz stosowania mączek zwierzęcych w żywieniu zwierząt gospodarskich, jaki wprowadzono w 2003 r., sprawił, że podstawowym komponentem wysokobiałkowym stosowanym w mieszankach paszowych stała się poekstrakcyjna śruta sojowa. Spośród wszystkich pasz pochodzenia roślinnego ma ona najlepsze właściwości odżywcze. Cechuje się wysoką zawartością białka, o bardzo dobrej wartości biologicznej. Poza tym w przebiegu procesu technologicznego unieszkodliwione zostają związki antyżywieniowe, ograniczające możliwości zastosowania surowych nasion soi. Niestety fakt, iż zdecydowana większość importowanego do Polski surowca pochodzi z upraw modyfikowanych genetycznie, sprawia, że wkrótce znaczenie pasz sojowych może drastycznie spaść. Ma to oczywiście związek z planowanym na początek 2017 r. wprowadzeniem zakazu pasz pochodzących z roślin transgenicznych. Próby wprowadzenia zakazu podjęto już znacznie wcześniej. Do Ustawy o Paszach został on wpisany już w 2006 r., jednak od tego czasu wprowadzenie zakazu w życie kilkakrotnie przekładano. Czy tak będzie i tym razem?

Zarówno zwolennicy, jak i przeciwnicy roślin GMO mają swoje argumenty i celem niniejszej publikacji nie jest próba przekonania czytelników do którejkolwiek z opcji. Warto jednak wspomnieć o zagrożeniach, jakie niesie ze sobą zakaz stosowania poekstrakcyjnej śruty W odniesieniu do żywienia zwierząt monogastrycznych, najniższym potencjałem cechują się nasiona bobiku. Są one uboższe w białko niż łubin. Wyróżnia je również bardzo niska zawartość metioniny. Nie to jednak jest głównym powodem ograniczonego zastosowania bobiku. Jego nasiona zawierają bowiem liczne związki antyżywieniowe, takie jak inhibitory trypsyny, taniny i glikozydy pirymidynowe. Wpływa to na ograniczenie dopuszczalnej zawartości nasion bobiku w mieszankach dla trzody i drobiu. Dodatkowo, hodowcy stosujący pasze z dodatkiem bobiku wskazują na niechętne pobieranie takiej mieszanki przez zwierzęta. Bobik jest natomiast cenną paszą w żywieniu bydła, szczególnie opasowego.

Obecnie w Polsce uprawia się około 180 tys. ha roślin strączkowych. Tak niska powierzchnia upraw, w połączeniu z niskimi i niestabilnymi plonami, sprawia, że nasiona roślin strączkowych zaspokajają zaledwie 8 proc. krajowego zapotrzebowania na komponenty wysokobiałkowe. Przyczyną niskiego udziału upraw roślin strączkowych w ogólnej strukturze upraw jest przede wszystkim niska opłacalność produkcji. Mimo wprowadzonych w 2010 r. dopłat do produkcji strączkowych pastewnych, zysk ich produkcji wciąż jest niewielki. Koszty uprawy strączkowych są bowiem zbliżone do zbóż, a plon nawet kilkakrotnie niższy. Dodatkowo rolnicy skarżą się na problemy ze zbytem wyprodukowanych nasion. Być może w chwili wprowadzenia zakazu stosowania roślin transgenicznych zainteresowanie firm paszowych nasionami strączkowych wzrośnie.

Obecnie strączkowe są jednak najczęściej uprawiane przez gospodarstwa produkujące pasze na własne potrzeby.

PASZE RZEPAKOWE

Wydaje się, że z chwilą wycofania z rynku transgenicznej soi, podstawowe znaczenie w żywieniu zwierząt mogą mieć pasze rzepakowe, takie jak śruta i makuch. Obecna produkcja tych pasz wynosi 1,3-1,4 mln t, co pozwala na zaspokojenie ok. 40 proc. krajowego zapotrzebowania na komponenty białkowe. Co więcej, moce przerobowe polskich zakładów tłuszczowych pozwalają na roczną produkcję nawet 2 mln t śruty i makuchu. Dałoby to możliwość zaspokojenia ponad 60 proc. zapotrzebowania polskiego rolnictwa na pasze wysokobiałkowe. Obecnie pasze rzepakowe stanowią jednak zaledwie 20 proc. wszystkich pasz wysokobiałkowych stosowanych w żywieniu zwierząt. Przyczyn tego należy szukać w negatywnym nastawieniu odbiorców, którzy wciąż pamiętają o niekorzystnych właściwościach pasz, wyprodukowanych z tradycyjnych odmian rzepaku. Warto jednak pamiętać, że w drodze prac hodowlanych udało się ograniczyć znaczenie większości czynników antyżywieniowych, negatywnie wpływających na zdrowie zwierząt, a także na jakość produktów pochodzenia zwierzęcego.

Pasze rzepakowe są doskonałym źródłem białka, a także aminokwasów siarkowych. Śruta rzepakowa jest nieznacznie tylko uboższa w białko od poekstrakcyjnej śruty sojowej. Pod względem zawartości większości aminokwasów egzogennych wygrywa rywalizację z nasionami roślin strączkowych. Makuch z kolei jest bogaty w tłuszcz. Jest więc nie tylko doskonałym źródłem białka, ale również energii. Co ważne, tłuszcz rzepakowy wpływa korzystnie na profil kwasów tłuszczowych mięsa, jaj czy mleka, poprawiając tym samym walory prozdrowotne produktów pochodzenia zwierzęcego.

Potencjał żywieniowy pasz rzepakowych jest szczególnie wysoki w żywieniu bydła, gdzie w przypadku mieszanek treściwych dla niektórych grup technologicznych może być jedynym komponentem wysokobiałkowym. Nieco mniejsze są możliwości zastosowania śruty i makuchu w żywieniu zwierząt monogastrycznych. Ograniczenia dotyczą zwierząt młodych, loch wysokoprośnych i karmiących, a także niosek. W przypadku zwierząt rosnących, takich jak tuczniki czy brojlery rzeźne, pasze rzepakowe mogą stanowić podstawowe źródło białka. Należy jednak pamiętać, że skład paszy powinno się uzupełnić dodatkiem komponentów bogatych w lizynę.

DDGS - SUSZONE WYWARY GORZELNIANE

Wywary gorzelniane są produktem ubocznym procesu otrzymywania bioetanolu z ziaren zbóż. W naszym kraju najczęściej spotykane są wywary żytnie i kukurydziane. W zależności od pochodzenia i przebiegu procesu technologicznego, suszony wywar gorzelniany może zawierać od 25 do 34 proc. białka. Tym, co ogranicza zastosowanie DDGS w żywieniu zwierząt, jest przede wszystkim niska wartość biologiczna białka. Nie należy zapominać, że jest to białko zbożowe, nieznacznie tylko wzbogacone w aminokwasy egzogenne, pochodzące z komórek drożdży prowadzących fermentacje. Poza tym możliwości zastosowania wywarów ogranicza wysoka zawartość włókna. Należy także pamiętać, że krajowa produkcja i import suszonych wywarów pokrywa zaledwie kilka proc. krajowego zapotrzebowania na pasze białkowe.

Biorąc pod uwagę aktualne ceny poszczególnych surowców, wydaje się, że w razie wprowadzenia zakazu stosowania pasz pochodzących z roślin GMO podstawowym komponentem białkowym stosowanym w produkcji pasz stanie się śruta rzepakowa. W porównaniu z innymi paszami wysokobiałkowymi (tabela 2.) poekstrakcyjna śruta rzepakowa jest bowiem najtańszym źródłem zarówno białka, jak i ważniejszych aminokwasów egzogennych. Niestety, jej ilość na rynku jest ograniczona, i krajowe zapotrzebowanie na pasze wysokobiałkowe będzie trzeba zaspokoić innymi surowcami. Wydaje się, że wciąż nacisk należy kłaść na zwiększenie zbiorów roślin strączkowych. Pozostałe pasze, takie jak mączka rybna czy wywar gorzelniany, należy traktować raczej jako uzupełnienie.

Na zakończenie rozważań na temat alternatywnych źródeł białka warto jeszcze wspomnieć o pozytywnych stronach wprowadzenia zakazu stosowania pasz pochodzących z roślin GMO. Bo wbrew pozorom - są i takie. Brak poekstrakcyjnej śruty sojowej na rynku wymusi na firmach paszowych, jak i hodowcach konieczność poszukiwania innych źródeł białka. Większy popyt na nasiona roślin strączkowych czy pasze rzepakowe może przynieść wzrost ich cen, a co za tym idzie - lepszą opłacalność uprawy. Może to spowodować odejście od typowej monokultury zbożowej, jaka obecnie funkcjonuje w wielu gospodarstwach. Zwiększenie różnorodności płodozmianu wpłynie korzystnie na plonowanie innych roślin, takich jak zboża czy okopowe. Poza tym, "postawienie" na krajowe źródła białka niesie też ze sobą korzystne skutki ekonomiczne. Zakup surowców paszowych od polskich producentów sprawia, że więcej pieniędzy zostaje w kraju. Uwzględniając obecne stosunki cen, zastosowanie wymienionych pasz poprawić może nawet opłacalność produkcji zwierzęcej, gdyż większość z wymienionych pasz jest zdecydowanie tańsza niż soja. Trudno jednak przewidzieć, jak bardzo wzrośnie cena pasz wysokobiałkowych po wejściu w życie zakazu stosowania transgenicznej soi.

Pozwolę sobie zaryzykować stwierdzenie, że niezależnie czy zakaz zostanie wprowadzony w życie, czy też nie, w żywieniu zwierząt warto jest stawiać na krajowe źródła białka. Zmiana ta powinna zostać jednak wprowadzana stopniowo, poprzez działania mające na celu informowanie i zachęcenie hodowców do stosowania nasion roślin strączkowych czy pasz rzepakowych. "Siłowe" przymuszenie rolników do zmiany struktury upraw przyniesie bowiem zdecydowanie więcej strat niż korzyści.

Podobał się artykuł? Podziel się!

MULTIMEDIA

×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (2)

  • rol-nick 2014-08-24 04:32:21
    jaka rosnąca liczba ludności na świecie???

    Europa: depopulacja;
    Japonia: depopulacja;
    Ameryka Północna: depopulacja;
    Ameryka Południowa: depopulacja;
    byłe ZSRR: depopulacja;
    Australia: depopulacja

    To gdzie ta rosnąca liczba ludności ja się pytam
  • Genek 2014-08-22 19:25:03
    Największym zagrożeniem dla wyżywienia rosnącej liczby ludności na świecie sa tzw. "obrońcy ziemi - matki", którzy swoje teorie najczęściej snują przy ciepłym kaloryferze, a nie chcą się przenieść do jaskiń, których hest sporo pod Krakowem - zapraszamy
ZOBACZ WSZYSTKIE KOMENTARZE

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 54.198.111.185
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin serwisu

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.

Zgłoś swoje propozycje zmian!


Dziękujemy za współpracę!