PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Mądra inwestycja w... deszczowanie

Mądra inwestycja w... deszczowanie

Autor: Robert Szulc

Dodano: 24-08-2013 08:13

Jesteśmy świadkami stopniowych zmian klimatycznych w naszej części Europy. Nie mamy wpływu na zbyt duże lub częste opady deszczu, ale w przypadku suszy możemy w znacznym stopniu zaradzić problemowi, stosując odpowiednio dobrany system nawadniania.



Faktem jest, że w niektórych regionach Polski, m.in. w Wielkopolsce, proces stepowienia pogłębia się. Z roku na rok rośnie też liczba gospodarstw zaopatrzonych w deszczownie i różnego typu systemy do nawadniania pól i plantacji. Rynek oferuje coraz większy wybór rodzajów systemów nawadniania oraz maszyn i urządzeń do tego służących. W poniższym artykule omawiamy ich parametry techniczne oraz udzielamy wskazówek ich eksploatatorom.

Ustalić potrzebną ilość wody

Chcąc zaprojektować instalację do nawodnienia lub zakupić jedną z oferowanych przez rynek deszczowni, niezbędne jest najpierw ustalenie, ile właściwie wody potrzeba do polewania pola. W polskich warunkach zużycie wody mieści się w granicach od 900 do 1500 m3/ha w ciągu całego okresu wegetacji roślin. Oczywiście w tym miejscu trzeba uwzględnić fakt, że taka ilość wody jest uwarunkowana m.in. rodzajem gleby, uprawy i warunkami pogodowymi w ciągu sezonu wegetacyjnego.

Podczas jednego cyklu wegetacyjnego zużywa się zazwyczaj między 150 a 250 m3/ha, co odpowiada 15-25 mm opadu deszczu.

Decyzja o wyborze odpowiedniego systemu nawadniania pól nie jest łatwa.

Powinna być ona poprzedzona ustaleniem możliwości pokrycia potrzeb wodnych w danym regionie i gospodarstwie, poprzez uwzględnienie regionu kraju, rodzaju gleby i poziomu gruntowego wody. Na przykład w uprawie ziemniaka dzienne zużycie wody waha się w granicach od 1,5-5 mm.

Uśredniając, można podać, iż należy dostarczyć około 30 m3 wody na każdy hektar uprawy dziennie - w przypadku gdy nie uwzględniamy opadów czy podsiąku rosy.

Źródło wody

Bardzo istotnym czynnikiem pozwalającym na dokonanie wyboru odpowiedniego typu i modelu deszczowni jest również czas trwania jednego cyklu nawadniania. Jeśli rolnik dysponuje możliwością pobierania wody z rzeki lub innego dużego zbiornika wodnego, ważną kwestią jest limit i pozwolenie, które określają ilość pobieranej wody (wyrażaną w m3 wody/godz.). Kolejną możliwością w zapewnieniu dostatecznego zapasu wody do deszczowania pól jest wykopanie stawu, w którym woda będzie się gromadziła i obliczenie jego przybliżonej pojemności. Mnożąc ilość zużywanej wody w jednym cyklu przez powierzchnię pola, otrzymamy ilość wody niezbędną do nawodnienia. Porównujemy ją wtedy do pojemności zbiornika.

Innym rozwiązaniem - najczęściej spotykanym - jest decyzja o wykonaniu studni głębinowej. W takiej sytuacji ważne jest ustalenie wydajności takiej studni (w dm3/min lub m3/godz.), ale też na jakiej głębokości powinna być umieszczona pompa.

Budowa i rodzaje deszczowni

Głównymi składowymi systemów nawadniających są: ujęcie wody, system pompownia, linia przesyłowa oraz urządzenia kroplująco-deszczujące.

Trzeba wiedzieć, że ujęcie wody jest jednym z najdroższych i najtrudniejszych do wykonania elementów. Najtańszymi pompowniami są urządzenia zasilane elektrycznie. Zazwyczaj wykorzystuje się pompy odśrodkowe, chociaż jednostopniowe pompy tego typu okazują się zbyt małej mocy i oferują zbyt niskie ciśnienie w zestawie z deszczownią szpulową.

Drugim rozwiązaniem jest tańsza w eksploatacji pompownia ciągnikowa.

Wadą pompowni spalinowej jest natomiast wyższa cena zakupu w porównaniu z elektryczną. Przykładowo, pompownia F33K 80-90/4F jest zasilana w tym przypadku trzycylindrowym silnikiem Iveco AIFO 8035 E 00. Co bardzo ważne, takie urządzenie można łatwo transportować dzięki zamocowaniu go na jednoosiowym, przyczepianym wózku. Wydajność pompy wynosi 1200 l/min przy ciśnieniu 10 barów.

Woda z pompowni transportowana jest rurociągiem, który może być podziemny (w przypadku instalacji stałej), instalowany na głębokości około 40-70 cm, lub naziemny (instalacje przenośne).

Urządzeniami deszczującymi są zazwyczaj deszczownie bębnowe (szpulowe), centryczne (frontalne) lub przenośne.

Deszczownie szpulowe

Jednym z coraz częściej spotykanych typów instalacji deszczowni jest deszczownia szpulowa. Tego typu instalacje nawadniające cechują się w pierwszej kolejności łatwością przemieszczania między gospodarstwami, ale też nawadnianymi polami. Kolejną zaletą jest możliwość regulacji intensywności nawadniania i zakresu rozpiętości ramion, co przedkłada się z kolei na deszczowaną powierzchnię (od 0,5 ha do 5 ha przy jednym przejściu deszczowni).

Atutem tego typu konstrukcji jest też możliwość pracy na terenach pochyłych, a szereg różnych dodatkowych akcesoriów daje możliwość przystosowania deszczowni do różnego typu upraw.

Budowa deszczowni szpulowych opiera się głównie i najczęściej na jednoosiowej ramie w kształcie trójkąta, na której zainstalowana została tzw. obrotnica z bębnem i nawiniętym na niej wężem i "działkiem" deszczującym.

Zraszacz pracujący w obszarze 240 stopni razem z przemieszczającym się jednostajnie w stronę szpuli zraszaczem nawadnia pas szerokości podwójnego promienia zasięgu i długości węża. Cykl podlewania trwa od kilku do kilkunastu godzin w zależności od dawki polewowej.

Na przykład deszczownia z serii Raj charakteryzuje się wydajnością od 7,7 do 27 m3/godz., a powierzchnia nawadniana z jednego ustawienia wynosi od 0,8 do 1,1 ha. Dla potencjalnego nabywcy i użytkownika takiej deszczowni ważne są następujące dane techniczne: do transportu i obsługi wystarczy ciągnik rolniczy klasy I. Wydajność instalacji zawiera się w przedziale 7,7-27m3/ godz., a promień zasięgu zraszacza wynosi od 24 do 35 m.

Innym modelem deszczowni szpulowej jest Łukoma - bardzo dobre rozwiązanie dla małych gospodarstw. Urządzenie posiada złącze kołnierzowe, co umożliwia montaż specjalistycznego osprzętu. Bardzo przydatnym rozwiązaniem jest czujnik warstw z samoczynnym regulowaniem prędkości oraz równomierne przeniesienie napędu na szpule z wężem. Średnica dyszy w tych modelach jest dostępna w wielkościach: 10, 12 i 14 mm, a ciśnienie robocze waha się od 2 do 4 barów. Deszczownia powinna być zasilana wodą technologicznie czystą o ciśnieniu od 3,5 do 10 barów.

Podsumowując, deszczownie szpulowe zaleca się stosować na polach o powierzchniach od 3 do 25 ha.

Deszczownie przenośne i przęsłowe

Deszczownie przenośne stanowią kolejne, warte uwagi urządzenia, znajdujące coraz szersze zastosowanie w nawadnianiu upraw rolniczych, w okresie zbioru roślin okopowych oraz do ochrony przed przymrozkami. Sprawdzą się one równie skutecznie przy nawadnianiu wegetacyjnym wszystkich upraw polowych i ogrodniczych.

Warto zwrócić uwagę, że w niektórych modelach deszczowni przenośnych zastosowano agregat pompowy elektryczny - typ 400. Rurociąg doprowadzający zbudowany jest z rury i armatury o średnicy f89 mm (są to części składowe deszczowni N 605). Techniczną jednostkę eksploatacyjną deszczowni stanowi rurociąg deszczujący zbudowany z rury i armatury f70 mm (części składowe M 604), na którym zainstalowano w odstępach co 18 m - dziewięć zraszaczy z dyszą główną 6 mm). Robocza długość urządzenia wynosi 162 m.

Zakładając, że rurociąg ze zraszaczami będzie przenoszony o 18 m, obszar jednostki deszczowania wynosi w takim przypadku 0,292 ha. Wydajność zraszacza wynosi 3,4 m3/godz., dlatego przy rozstawie 18 x 18 m uzyskuje się dawkę wody na poziomie 10,6 mm/h. Dla uzyskania odpowiedniej dawki polewowej - 30 mm (czas na przemieszczenie rurociągu bocznego oraz cykl 14-dniowy pracy na zmianę 40 h/tydzień) deszczownia w tych warunkach nawodni 7 ha przy wydatku pompy 31 m3/h.

Ciekawa, m.in. pod względem konstrukcyjnym, okazuje się instalacja nawadniająca w postaci rurociągu przetaczanego.

Taki rodzaj deszczowni wykorzystuje się zazwyczaj do nawodnień w gospodarstwach wielkoobszarowych i dodatkowo posiadających podziemną instalację o rozstawie przewodów rozdzielczych z hydrantami co 500 m. Konstrukcja rurociągu umożliwia zastosowanie go również w sieciach o innym rozstawie podziemnych przewodów rozdzielczych z hydrantami, a także przy zastosowaniu powierzchniowych rurociągów doprowadzających.

Trzeba jednak mieć na uwadze fakt, że z użyciem rurociągu przetaczanego na przykład N609, możliwe jest prowadzenie deszczowania wszystkich gatunków roślin, ale nie mogą one przekroczyć wysokości 0,8 m.

Deszczowanie gnojowicy i ścieków przemysłowych nie powodujących przyśpieszonej korozji jest możliwe przy zastosowaniu odpowiednich zraszaczy - charakteryzujących się niższą wrażliwością na zapychanie częściami stałymi.

Kolejnym przykładem są deszczownie przęsłowe, stosowane na większych obszarach, także w nawadnianiu precyzyjnym z użyciem technologii GPS. Pracują one głównie jako liniowe, przemieszczając się wzdłuż pola lub z centralnym trzpieniem, wokół którego obracają się połączone ze sobą przęsła. Poszczególne przęsła są zarazem rurociągiem doprowadzającym wodę do zraszaczy. Trzpień może mieć długość do 1000 metrów, a koła z napędem elektrycznym umożliwiają jego przemieszczanie po polu. System ten może być w konfiguracji stałej lub przenośnej, pracujący dookoła lub tylko w jego części. Przykładem firm oferujących tego rodzaju systemy nawadniania są: Bauer, Grrenfield, Zimmatic.

Podsumowując

Okres wiosenno-letni jest niezwykle ważny pod względem rozwoju i wegetacji roślin. Nagłe i niesprzyjające warunki klimatyczno- pogodowe - długotrwałe susze i skąpe, a czasami tylko lokalne opady deszczu - utrudniają pracę, czyniąc produkcję roślinną niestety coraz mniej opłacalną. Dlatego wielu rolników podejmuje decyzję o zabezpieczeniu się zawczasu przed tego typu sytuacjami. Poza tym warto pamiętać, iż przeznaczone standardowo tylko do podlewania upraw deszczownie, agregaty pompowe, rury i kształtki deszczowniane mogą znaleźć zastosowanie do prowadzenia akcji przeciwpożarowej lub przeciwpowodziowej.

Podobał się artykuł? Podziel się!

MULTIMEDIA

×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (7)

  • rol-nick 2013-08-28 07:14:50
    dlatego podlewanie TYLKO przy wysokodochodowych roślinach.

    Znajomy mający kilkaset ha pod pługiem zawsze podlewał szparagówkę ale od minionego roku leje również na kukurydzę na ziarno.
    Widocznie mu się to opłaca, bo ma sieć sklepów typu "mydło i powidło" a dodatkowo w tej działalności ma wpisane rolnictwo, więc przez podlewanie obniża sobie podstawę opodatkowania co jest skutecznym zabiegiem księgowym
  • apoznan 2013-08-27 23:36:53
    Lekko licząc kosztów stałych na początek to z 3 tysiące na 1 ha + koszt użytkowania prąd, podatek od wody i robota itd.
    15 mm czyli 150 kubików na 1 ha. przy pompie 15kW - wydajność pod ciśnieniem 6 Bar około 35 kubików (to już jest przyzwoita wydajność) na 1 h przy standardowej deszczowni z działkiem. Czyli wydajność w 5 h (godzin) jeden ha. Czyli w ciągu doby w wariancie optymistycznym 3 hektary (podlewanie w dzień straty wody na poziomie 30% czyli nieopłacalne często też jest wiatr który uniemożliwia podlewanie). Ewapotranspiracja dzienna (podczas gorączek) to około 5 mm czyli podlanie starcza na 3 dni. No ale załóżmy że na 1 tydzień. Przy wydajności 3ha na dzień możemy zagwarantować podlanie 20 hektarów. Koszty - deszczownia minimum 10 ale przyzwoita 30 tys a fajna to 80. pompa 10 węże rurociągi jak nie ma rzeki czy jeziora to studnia... żeby zgodnie z prawem to pozwolenie wodno prawne (15 tys co 10 lat)
  • rol-nick 2013-08-27 22:08:04
    też uważam i to od daaaaawna, że kissmy... to ma tyle wspólnego z rolnictwem co kozia d... z trąbą
  • Polak rolnik 2013-08-27 21:54:41
    kissmy... powiedz mi dla kogo ty pracujesz ?
    Wydaje mi się że trzeba poprosić odpowiednie osoby aby namierzyły skąd ty nadajesz. Czy z uroczej wioski czy dużego wieżowca.
    Twoje wypowiedzi to czysty PR w najlepszym wydaniu i to na wszystkich forach z tym nickiem. Prawdziwy bamber tak nie pisze.
  • H2O 2013-08-25 23:53:12
    Produkcja żywności to również melioracja rolna.
  • kissmy... 2013-08-25 19:32:22
    ja dzięki deszczowni mógłbym nadrobić w pszenicy 2t/ha przy dwóch dawkach po 15l/m2, wszystko zależy od przebiegu warunków atmosferycznych oraz cen, pszenicę można było oddać w tym tygodniu w porcie po 800zł/t netto, zatem nadwyżka z jednej dawki to 760 x 1,05 x 2 = 1600zł, czyli za każdą dawkę dostałbym dodatkowo 800zł/ha (pomijając oczywiście koszty wyniesionych składników pokarmowych)
  • Czernik 2013-08-25 10:30:16
    Wszystko ładnie pięknie ale nie widzę sensu podlewać pszenicy a później ją sprzedać po 650zł.Gdzie tu zysk z ha.Bo przy produkcji warzyw to bez deszczowni jedynie pozostaje na msze dać
ZOBACZ WSZYSTKIE KOMENTARZE

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 54.158.194.80
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin serwisu

Zgłoś swoje propozycje zmian!


Dziękujemy za współpracę!