Jak poinformowało biuro prasowe PE, nowe przepisy pozwolą na zastosowanie nowych nieaktywnych szczepionek także poza obszarem, na którym wystąpiła choroba. Takie rozwiązanie pozwoli na lepszą kontrolę rozprzestrzeniania się choroby niebieskiego języka. W przeciwieństwie do stosowanych wcześniej żywych szczepionek, szczepionki nieaktywne nie stwarzają ryzyka przeniesienia wirusa na inne zwierzęta.

Jak wyjaśnił główny lekarz weterynarii Janusz Związek, dotychczas stosowane szczepionki zawierały żywe, choć trochę osłabione wirusy tej choroby.

Choroba niebieskiego języka to przenoszona przez owady choroba wirusowa przeżuwaczy, czyli np. owiec, kóz, bydła. Choroba nie przenosi się na inne gatunki zwierząt gospodarskich i domowych oraz na ludzi.

Od początku 2000 r. przez kraje członkowskie UE przetoczyło się kilka fal epidemii choroby niebieskiego języka, powodując znaczne straty w żywym inwentarzu. W latach 1998-2002 odnotowano zachorowania na chorobę niebieskiego języka w basenie Morza Śródziemnego, powodujące wybicie ponad 800 tys. owiec. Kolejne przypadki tej choroby wystąpiły w 2006 r. w Holandii, do końca 2007 r. stwierdzono tam 5051 ognisk; w Belgii - 4421, we Francji - 1763, a w Niemczech - 22676.

Według Związka do tej pory w Polsce nie odnotowano zachorowań na chorobę niebieskiego języka.

Dyrektywa wejdzie w życie dzień po opublikowaniu informacji w Dzienniku UE. Kraje członkowskie będą miały wówczas sześć miesięcy na wdrożenie nowych przepisów do prawa krajowego.