Średnia cena litra diesla ukształtowała się na poziomie 3,62.
Takie stawki obowiązują na naszym rynku detalicznym w ostatnich dniach. Co rzadkie, ceny detaliczne u poszczególnych dystrybutorów są bardzo zbliżone.

Najwyższe stawki, średnio 3,63 złote za litr oleju napędowego, zanotowano na stacjach prywatnych. W koncernach ceny ukształtowały się o grosz niżej. Takie same cenniki obowiązywały na stacjach benzynowych Lotos. W PKN Orlen średnia cena oleju to poziom 3,61 złotego za litr.

Inaczej ma się sytuacja, jeżeli chodzi o rynek benzyn. Podwyżki w cennikach hurtowych, wprowadzone na przełomie lutego i marca, już znalazły swoje przełożenie w detalu – podaje Urszula Cieślak z BM REFLEX w Łodzi.

To spowodowało, że cena litra benzyny Eurosuper 95 ukształtowała się na poziomie 3,91 złotego za litr.

Całkiem realne wydają się więc prognozy analityków, wieszczące 4 złote za litr bezołowiowej benzyny. To całkiem realne, przynajmniej na części stacji – komentuje Urszula Cieślak.

To może spowodować, że różnica w cenach oleju napędowego i benzyny bezołowiowej pogłębi się jeszcze bardziej. W tej chwili diesel jest blisko o 30 groszy za każdy litr tańszy niż popularna „95”.

Podobne dysproporcje były ponad rok temu, ale wtedy obowiązywały zupełnie inne, wyższe stawki. Jak mówią eksperci, kiedy popatrzy się globalnie na rynek ropy naftowej, można śmiało przyjąć teorię, że to ostatnia fala spadków cen.

Wiele będzie zależało od marcowego spotkania krajów OPEC. Trudno wyczuć w jakim kierunku potoczą się rozmowy, bo zdania poszczególnych członków kartelu, co do dalszego zmniejszania wydobycia, są mocno podzielone.

I wciąż wiele niepokoju budzą informacje makroekonomiczne zza Oceanu. A to one przede wszystkim wpływają na sentyment rynku.

Źródło: farmer.pl

Podobał się artykuł? Podziel się!