Było to 13,6 proc. wszystkich gruntów rolnych w tym kraju. W porównaniu do ubiegłorocznego wzrostu, udział ten spadł nieznacznie o 0,5 punktu procentowego.

Najbardziej zauważalną zmianą był dziesięciokrotny wzrost obszarów należących do chińskich inwestorów (do 14,42 mln ha). Teraz  wynosi on 3,9 proc. wszystkich gruntów ornych i pastwisk w Australii. Gwałtowny wzrost miał miejsce przede wszystkim dzięki  dużym przejęciom farm bydła.

Jednak najwiekszymi zagranicznymi właścicielami gruntów w Australii są Brytyjczycy. W końcu czerwca 2017 r. mieli oni 16,45 mln ha gruntów rolniczych, czyli około jednej trzeciej całkowitej powierzchni gruntów w posiadaniu wszystkich  obcokrajowców. Rok do roku, obszar ten jest jednak zmniejsza się o ponad 40 proc., ponieważ brytyjscy właściciele funduszy aktywów  dysponujących dużą ilością ziemi sprzedają swoje udziały.

Trzecim najważniejszą grupą cudzoziemców posiadającą australijskie ziemie rolnicze są Holendrzy mający 4,71 mln ha, następni  są Amerykanie z 2,69 mln ha i Szwajcarzy z 2,23 mln ha.

W 85 proc. ziemia należąca do cudzoziemców jest wykorzystywana do produkcji zwierzęcej: głównie hodowli bydła mięsnego i mlecznego. Produkcja roślinna na ziemi  obcokrajowców stanowi zajmuje 3,2 proc. zajmuje ziemi,  a na  kolejnych 2,8 proc. rosną lasy. 

Podobał się artykuł? Podziel się!