Zgodnie z zapisami ustawy hipoteka na nieruchomości rolnej nie może być wyższa niż wartość rynkowa nieruchomości w dniu ustanowienia hipoteki.

Uniemożliwia to pożyczenie większej sumy niż wynosi aktualna wartość nieruchomości, mimo że wartość nieruchomości rośnie w miarę postępu inwestycji.

Jak Państwa banki radzą sobie z tą zaskakującą sytuacją, bo przecież nie każdy radzi sobie ze znalezieniem dodatkowego zabezpieczenia kredytu?

 

Maciej Piskorski, dyrektor Departamentu Produktów Agro Banku BGŻ BNP Paribas
 

30 kwietnia br. weszła w życie Ustawa o wstrzymaniu sprzedaży nieruchomości Zasobu Własności Rolnej Skarbu Państwa oraz o zmianie niektórych ustaw.
Ustawa ta wprowadziła szereg zmian prawnych mających istotne konsekwencje głównie dla środowiska rolniczego. Poza znacznymi ograniczeniami w obrocie ziemią rolną, do najważniejszych należy również kwestia braku możliwości dokonywania wpisów hipotecznych przekraczających wartość nieruchomości rolnej na dzień sporządzenia wyceny.
 
W praktyce oznacza to utrudnienia dla wielu procesów inwestycyjnych i możliwości finansowania produkcyjnego majątku trwałego gospodarstw (inwestycje budowlane). Inwestycje te, co do zasady realizowane są na gruntach o znacznie niższej wyjściowej wartości w stosunku do wartości docelowej. Wspomniany zapis uniemożliwia ustanowienie hipoteki zgodnej z wysokością wypłaconego kredytu, co oznacza dla banku poziom ryzyka operacyjnego niezgodny z przyjętymi normami. Dodatkowym problem to brak możliwości zabezpieczenia kosztów odsetkowych i możliwość wpisania kolejnej hipoteki w trakcie realizacji inwestycji na rzecz innego podmiotu. To drugie spowoduje brak możliwości ustanowienia właściwego zabezpieczenia również po zakończeniu inwestycji.
 
Ewentualne rozwiązanie polegające na dzieleniu wypłat (transz) kredytu zgodnie ze wzrostem wartości inwestycji nie jest w praktyce propozycją systemową i możliwą do powszechnego stosowania. Jest to, zwłaszcza w przypadku większych kwot i złożonych procesów inwestycyjnych, rozwiązanie skomplikowane logistycznie, organizacyjnie, a przy tym kosztowne dla klienta i banku. Nierealne jest również dla większości transakcji, sugerowane przez MRiRW, zastosowanie zabezpieczeń przejściowych - z uwagi na ich brak przy realizacji większych projektów.
 
Powyższy zapis spowoduje prawdopodobnie znaczny spadek tak bardzo potrzebnych w kraju inwestycji. Wiąże się również z ryzykiem niewykorzystania dopłat ze środków UE z tytułu pomocowych programów sektorowych - takich jak PROW oraz spadkiem wykorzystania krajowych środków wsparcia, związanych z bardzo popularnymi wśród rolników kredytami preferencyjnymi, które od wielu lat są motorem napędowym rozwoju polskiej wsi. W dłuższej perspektywie powyższe może wpłynąć na spadek konkurencyjności i rentowności rodzimego rolnictwa oraz utratę wielu rynków z uwagi na niedostosowanie do przyszłych norm produkcji.
 
Jednocześnie zapewniamy, że Bank BGŻ BNP Paribas stosuje możliwe dostępne rozwiązania, tak by w dalszym ciągu wspierać proces inwestycyjny w sektorze Agro i finansować polskich rolników.