Sytuacja ta została dostrzeżona przez premiera Andreja Kobjakowa, który groził konsekwencjami, jeżeli możliwości eksportu produktów mleczarskich do Chin nie zostaną szybko uruchomione.

Obecnie największym importerem białoruskich produktów żywnościowych jest Rosja. Jak powiedział premier rosnąca konkurencja ze strony rosyjskich producentów powoduje, że konieczne jest szukanie przez białoruskich producentów alternatywnych rynków eksportowych.

Podobał się artykuł? Podziel się!