I nic nie zanosi się na koniec przecen. Przetwórcy świńskiego dołka nie widzą. W każdej chwili brakujący towar są w stanie sprowadzić z zachodu Europy. Obniżki cen tuczników oczywiście przełożyły się na spadki na rynku mięsa.

Tanieją półtusze wieprzowe. I te jeszcze względnie się sprzedają. W standardzie agencyjnym kilogram krajowych kosztuje 6,90 zł. Hiszpańskie z dostawą kosztują 7,2 – 7,3 zł.

Spadki nie omijają też karkówki. Kończy się sezon grillowy, kończy się apetyt. Ceny ruszyły w dół. Jeszcze dwa tygodnie temu kilogram tego mięsa kosztował około 8,5 złotego. Teraz można go kupić po 7,7 – 7,8 zł.

Również i schab coraz tańszy. Importowany z Belgii czy Niemiec jest wyceniany na 13,6 zł za kg. Hiszpański i portugalski jest jeszcze tańszy. Kilogram jest dostępny od 12,9 zł.

Wróćmy do tego, co dzieje się na rynku żywca wieprzowego. Najwyższe klasy „S” i „E” spadły w większości poniżej 6 zł. Kilogram w klasyfikacji poubojowej jest wyceniany już od 5,6 zł. Rzadko stawki dochodzą do 6,15.

Jedynie ceny prosiąt trzymają swoje ceny. Na krajowych targowiskach para tych zwierząt kosztuje nawet 500 zł. Tak jest na przykład w Żelechowie na Mazowszu. Stawka minimalna to 240 zł. Tyle kosztują prosięta w Zambrowie na Podlasiu.

Źródło: farmer.pl

Podobał się artykuł? Podziel się!