- Nie będzie żadnym odkryciem stwierdzenie, od którego muszę zacząć: na razie wiemy bardzo niewiele na temat tego, jak proces rozstawania się Wielkiej Brytanii z UE będzie wyglądał i jaki będzie kształt ich wzajemnych relacji po rozstaniu – stwierdził  Michał Koleśnikow.

- Niektórzy wątpią nawet, czy ostatecznie ten rozwód nastąpi. Tak czy inaczej związki gospodarcze UE i Wielkiej Brytanii pozostaną silne. Nawet, jeśli zrealizuje się niekorzystny scenariusz głębokich podziałów, skutkujących wprowadzeniem wzajemnych ceł i innych ograniczeń w handlu, to i tak Wielka Brytania pozostanie ważnym partnerem handlowym Polski, w tym w handlu produktami rolno-spożywczymi. Utracić jednak może swoją obecną silną drugą pozycję wśród odbiorców żywności z naszego kraju - prognozuje Michał Koleśnikow.

Według eksperta BGŻ BNP Paribas utrudnienia w handlu odbiją się negatywnie na wielkości naszego eksportu do tego kraju. To, zdaniem Koleśnikowa, z kolei spowoduje nieco trudniejsze warunki dla polskich przedsiębiorstw i gospodarstw, co oczywiste szczególnie tych nastawionych na eksport do tego kraju. - Może tu chodzić szczególnie o producentów przetworów mięsnych, niektórych warzyw i przetworów warzywnych, grzybów, pewnie w mniejszym stopniu producentów żywności przetworzonej, w tym czekolad i przetworów zbożowych, dla których Wielka Brytania również jest ważnym rynkiem - wyjaśnia Michał Koleśnikow.

- Jeśli Brexit spowoduje niewielkie utrudnienia, to eksport rolno-spożywczy z Polski nadal może się stopniowo zwiększać, lecz w nieco mniejszym tempie niż w sytuacji, gdyby Brexit nie nastąpił. Oczywiście możliwych scenariuszy jest wiele, można wyobrazić sobie sytuację, że niektóre polskie firmy skorzystają na Brexicie – podsumowuje.