Po trwającej nieco ponad miesiąc korekcie notowań, wczoraj cena rzepaku pokonała granicę 420 euro/t wyznaczając nowy szczyt cenowy (420,75 euro/t) w obecnej (trwającej od lipca ub.r.) dynamicznej fali wzrostowej i jest najwyższa od 22 kwietnia 2014 r.

Splot korzystnych czynników (opisywanych w serii komentarzy na początku stycznia) oraz znaczna poprawa notowań soi (jej niskie ceny były wcześniej i nadal są zagrożeniem dla wzrostów cen rzepaku, ale w tej chwili znacznie mniejszym), a także ostatnie mocne wzrosty cen rzepaku kanadyjskiego (w obecnym sezonie jeden z trzech głównych kierunków importu do Unii Europejskiej- z  Australii, Ukrainy i Kanady) musiały się w końcu przełożyć na zakończenie korekty i wyznaczenie nowego szczytu, chociaż myślałem, że nastąpi to już dwa dni wcześniej.

Czytaj więcej: Dobre perspektywy dla cen rzepaku

Cena rzepaku otarła się o szczyt notowań. Rynek ropy wspiera ceny oleistych

Dobry rok notowań rzepaku. Najbliższe miesiące również powinny być korzystne

Rośnie optymizm na rynku rzepaku. Kolejny argument za wzrostem ceny

Drobna korekta cen oleistych. Notowania walut „uratowały’’ rynek rzepaku

Rekordowa światowa produkcja oleistych zagrożeniem dla wzrostu cen rzepaku

Dzisiaj tuż po południu wzrost ceny rzepaku jest kontynuowany i obecnie wynosi 423,5 euro/t. Jeżeli po południu nie będzie większych niespodzianek na amerykańskim rynku soi (publikacja tygodniowych danych o zamówieniach eksportowych), to raczej notowania rzepaku zakończą tydzień na plusie i z nowym rekordem.