Wczoraj czwartą sesję z rzędu cena rzepaku na paryskiej giełdzie utrzymywała się poniżej bariery 400 euro/t. Silna presja spadkowa wywierana głównie rynku oleju palmowego i soi doprowadziła do przełamania ważnego poziomu wsparcia. Z punktu widzenia analizy technicznej wykresu nie wygląda to dobrze. Informacje napływające na rynek nie są w ostatnim czasie prowzrostowe- może z wyjątkiem ropy, która po wcześniejszym mocnym spadku od kilku dni odrabia straty.

Amerykańska soja potaniała wczoraj o 1,1 proc. do 353,8 USD/t, co jest najniższa wartością od połowy października ub.r. Prognozy rekordowych zbiorów soi w Ameryce Południowej są ciągle podnoszone. Wczoraj Agroconsult podniósł prognozę produkcji soi w Brazylii do 113,3 mln t. przypomnę, że w ostatnim marcowym raporcie USDA prognoza wynosiła 108,0 mln t, a jeszcze w grudniu 2016 r. USDA prognozowała brazylijskie zbiory na 102 mln t.

Rzepak Matif, kontrakt majowy- cena spadła o 0,63 proc. (395,50 euro/t- 1673 zł/t).


Notowania majowych kontraktów terminowych na rzepak wyrażone w złotych przedstawia poniższy wykres:

Na poniższym wykresie kontynuacyjnym kontraktów na rzepak notowanych na Matif dominuje długoterminowy trend wzrostowy, średnioterminowy jest wzrostowy i krótkoterminowy spadkowy.

Soja CBOT, kontrakt majowy- cena spadła o 0,62 proc. (353,84 USD/t- 1394 zł/t).

Na giełdzie w Chicago na soi dominuje trend spadkowy- długoterminowy, średnioterminowy jest wzrostowy, krótkoterminowy spadkowy.

Canola WCE, kontrakt majowy- cena spadła o 1,34 proc. (487,20 CAD/t- 1439 zł/t).

W Winnipeg na canoli dominuje długoterminowy trend wzrostowy, średnioterminowy wzrostowy i krótkoterminowy spadkowy.

Podobał się artykuł? Podziel się!