Komentarz BGŻ do prognoz FAPRI:

Z kwietniowych danych Amerykańskiego Instytutu Żywności i Badań nad Polityką Rolną (FAPRI) wynika, iż w przyszłym sezonie 2008/09 produkcja nasion rzepaku w UE-27 wzrośnie do poziomu 18,33 mln t (6,7 proc. r/r). Analiza danych handlowych wskazuje, iż ujemna pozycja netto w wymianie handlowej pogłębi się prawie czterokrotnie i wyniesie -0,84 mln t, wobec - 0,18 mln t w sezonie bieżącym. Spadnie również import do Wspólnoty oleju rzepakowego, w związku z ograniczeniem produkcji biodiesela w UE z 4,74 mln t w bieżącym sezonie do 4,25 mln t (11,7 proc.). Prognozowany przez FAPRI spadek produkcji biodiesela tłumaczyć można wzrostem kosztów jego wytworzenia, w szczególności w Niemczech, które są jego największym producentem, w związku z rozpoczęciem od stycznia br. poboru podatku energetycznego w wysokości 0,65 EUR za litr, który ma wzrosnąć od przyszłego roku o kolejne 0,06 EUR na litrze.

Jednocześnie prognozy FAPRI wskazują, iż rekordowe światowe ceny w bieżącym sezonie 2007/2008 (55 proc. wzrost w stosunku do poprzedniego sezonu) nie utrzymają się w dłuższej perspektywie i spadną o ok. 12% (CIF Hamburg) od nowego sezonu. Szczegółowa analiza prognozowanej dynamiki spadku cen rzepaku wskazuje, iż będzie ona niższa, aniżeli cen pszenicy. Potwierdzenie się tych prognoz, oznaczałoby, iż będzie zwiększała się zachęta dla rolników do zwiększania zasiewów roślin oleistych, kosztem pszenicy. Ponadto szacunki FAPRI wskazują, iż relacja ta pozostanie korzystniejsza dla uprawy rzepaku w Unii Europejskiej, aniżeli w Kanadzie, która jest jego największym eksporterem.

Eksperci FAPRI przewidują, iż od sezonu 2010/11 ceny rzepaku zaczną ponownie rosnąć, zarówno w Europie jak i Kanadzie, jednakże nie osiągną poziomów z bieżącego sezonu. Kolejny niewielki spadek przewidywany jest w sezonie 2011/12.

Generalnie prognozy FAPRI obejmujące okres do 2017 r. zakładają, iż na świecie ceny rzepaku i produktów jego przetwórstwa pozostaną wysokie, jakkolwiek nie osiągną rekordowych poziomów z bieżącego sezonu. Jednakże w przypadku Polski należy oczekiwać dalszego wzrostu cen nasion rzepaku. Sytuacja ta wynika z faktu, iż w ubiegłym sezonie większość produkcji została zakontraktowana i dostarczona do zakładów przetwórczych zaraz po zbiorach, po cenach opartych na notowaniach MATIF, jeszcze przed osiągnięciem ich rekordowego poziomu. W przyszłym sezonie należy oczekiwać, iż rolnicy mniej chętnie będą kontraktować dostawy rzepaku, licząc na możliwość sprzedaży nasion po wyższych cenach, aniżeli oferowane przez zakłady tłuszczowe. Ponadto coraz więcej producentów, szczególnie z województw zachodnich, może decydować się na podpisywanie umów z zakładami w Niemczech, które oferują wyższe ceny. Dodatkowo więksi producenci nauczeni zeszłorocznym doświadczeniem będą zapewne magazynować nasiona na własny koszt i sprzedawać je na wolnym rynku w kolejnych miesiącach dopiero, gdy ceny wzrosną.