Podczas spotkania z komisarzem Hoganem przewodniczący Copa powiedział, że ceny osiągnęły dno, przede wszystkim w sektorze mleka, wieprzowiny, warzyw i owoców, wołowiny i zbóż, a niestety we wspólnej polityce rolnej (WPR) brakuje narzędzi pozwalających na zmierzenie się z tym problemem.

Stwierdził, że potrzebne są silne, wspólnotowe polityki zawierające natychmiastowe rozwiązania dla problemów, z jakimi boryka się cała UE. W całej Unii odbywają się protesty. Sytuacja stała się szczególnie niekorzystna po utracie, z dnia na dzień, głównego zagranicznego rynku zbytu - Rosji - wartego 5,1 mld euro, w wyniku sytuacji na politycznej arenie międzynarodowej.

Ponadto, koszty środków produkcji, a zwłaszcza nawozów, nadal utrzymują się na wysokim poziomie. Mówiąc o sposobach na poprawę sytuacji, przewodniczący Copa powiedział, że głównym priorytetem UE musi stać się ponowne otwarcie rynku rosyjskiego. Rolnicy i spółdzielnie rolnicze nie powinni płacić ceny za decyzje polityczne.

Wsparcie udzielone przez UE nie pokryło nawet ułamka strat. Co więcej, do tej pory wypłacono jedynie 25 proc. pakietu pomocy, ze względu na opóźnienia ze strony władz krajowych, co doprowadziło do bankructwa dodatkowych rolników. Potrzebne są także kredyty eksportowe, by dysponować taką samą możliwością promocji naszego eksportu jak inne kraje.

Konieczne są również bardziej zdecydowane działania ze strony Europejskiego Banku Inwestycyjnego (EBI) w zakresie umarzania zadłużenia.

Będziemy wywierać większą presję na ministrów przed kolejnym, zaplanowanym na marzec spotkaniem, by nasze głosy zostały usłyszane –powiedział przewodniczący Copa.

Przewodniczący Cogeca dodał, że rolnicy i spółdzielnie rolnicze coraz częściej produkują na potrzeby rynku i zwiększają swoją konkurencyjność. Wielu producentów nie jest jednak w stanie utrzymać płynności finansowej po nagłej utracie głównego rynku zbytu, w momencie, gdy dysponują bardzo ograniczonymi możliwościami rynkowymi.

Cieszą międzynarodowe misje handlowych unijnego komisarza ds. rolnictwa, Phila Hogana, które mają na celu promocję unijnych produktów i otwarcie nowych rynków zbytu. Zanim jednak działania te przyniosą wymierne skutki upłynie jeszcze wiele czasu. Rolnicy i spółdzielnie rolnicze pilnie potrzebują rozwiązań, gdyż w przeciwnym razie gospodarka obszarów wiejskich i gospodarka UE poważnie ucierpi.

Rolnicy muszą być w stanie osiągnąć większe zyski na rynku. Nie do przyjęcia jest sytuacja, w której dystrybutorzy wywierają niesamowitą presję na rolników, proponując im ceny niepokrywające nawet kosztów produkcji i przekazując im np. jedynie 20 proc. ceny steku sprzedawanego w sklepie. Rolnicy byli zmuszeni poczynić poważne inwestycje, by sprostać unijnym normom, które należą do najbardziej restrykcyjnych na świecie. Powinni uzyskać za to odpowiednią cenę. Potrzebne są zrównoważone łańcuchy żywności, działających zarówno na korzyść rolników, jak i konsumentów.

Podobał się artykuł? Podziel się!