Copa i Cogeca oraz organizacje ogrodnicze przedstawiły swoje obawy związane głosowaniem w komitecie ds. obcych gatunków inwazyjnych w sprawie dodania gatunków do unijnego wykazu, ostrzegając, że skutki społeczno-ekonomiczne nie zostały prawidłowo ocenione.

Celem rozporządzenia UE w sprawie gatunków obcych inwazyjnych jest ochrona różnorodności biologicznej i ekosystemów, a także minimalizacja skutków, jakie obce gatunki inwazyjne mogą wywrzeć na zdrowie ludzi i gospodarkę.

Obejmuje trzy rodzaje działań: zapobieganie, wczesne wykrywanie i szybką eliminację oraz zarządzanie. Głosowanie w komitecie miało zmienić wykaz obcych gatunków inwazyjnych uwzględniając obawy UE.

Po głosowaniu dodano 12 nowych gatunków do wykazu, obowiązywał od lipca 2016 r. Z 12 gatunków trzy mają znaczenie społeczno-gospodarcze dla sektora ogrodnictwa. Są to Asclepias syriaca (trojeść amerykańska), Gunnera tinctoria (gunnera brazylijska) i Pennisetum setaceum (rozplenica szczecinkowata).

Sekretarz generalny Copa i Cogeca, powiedział, że żałuje, że komitet głosował za umieszczeniem tych trzech gatunków w wykazie, gdyż nie przeprowadzono odpowiedniej oceny ich znaczenia społeczno-ekonomicznego lub jej nie uwzględniono.

Sekretarz generalny Europejskiego Stowarzyszenia Szkółkarzy, powiedział, że naukowcy odpowiedzialni za ocenę ryzyka tych gatunków nie są w stanie prawidłowo ocenić ich korzyści społeczno-ekonomicznych. Aby ocena ryzyka była szeroko zakrojona i oparta na faktach oprócz ekspertów ds. środowiska biegli ekonomiści powinni również wziąć w niej udział.

Apelował też do komisji o rozróżnienie obcych gatunków inwazyjnych i ich odmian sterylnych. Hodowcy roślin ozdobnych stosowali wiele metod do stworzenia odmian sterylnych o ograniczonym lub nieistniejącym mechanizmie reprodukcyjnym i rozprzestrzeniania, dlatego też gatunki te nie mogą stać się gatunkami inwazyjnymi. Jednak do tej pory w rozporządzeniu takie rozróżnienie się nie pojawiło. Odmiany sterylne gatunków będących przedmiotem oceny ryzyka powinny być wykluczone z zakresu rozporządzenia.

Sekretarz generalny niemieckiego stowarzyszenia ogrodników stwierdził, że wykaz ten powinien przede wszystkim objąć gatunki znajdujące się na początkowym etapie inwazji, gdyż walka z gatunkami rozprzestrzenionymi w wielu wypadkach nie byłaby ani opłacalna ani możliwa. Co więcej, państwa członkowskie powinny stosować wykazy krajowe, gdyż zaproponowane gatunki są problematyczne jedynie w konkretnych warunkach klimatycznych i nie stanowią ryzyka w innych państwach członkowskich.

Podobał się artykuł? Podziel się!