Według sprawozdania oceniającego Komisji, obszary proekologiczne wpływają na poprawę różnorodności biologicznej i wspierają usługi ekosystemowe. Przegląd ten stanowi część ostatniej reformy wspólnej polityki rolnej (WPR) i obejmuje dwa pierwsze lata jej realizacji.

W ramach zasad rządzących obszarami proekologicznymi rolnicy posiadający gospodarstwa o powierzchni min. 15 ha muszą przekształcić co najmniej 5 proc. swoich gruntów na obszary proekologiczne. W 2015 r., 10 proc. gruntów objętych tym obowiązkiem zostało zadeklarowanych, jako obszary proekologiczne.

W 2016 r. wyniki są bardzo zbliżone. To samo sprawozdanie wskazuje, że wielu rolników wybiera uprawy wiążące azot, międzyplon lub grunty ugorowane. Pozostałe możliwości obejmują elementy krajobrazu takie jak miedze, drzewa, żywopłoty i strefy buforowe. W reakcji na sprawozdanie, sekretarz generalny Copa i Cogeca powiedział, że fakt, że KE postanowiła utrzymać obszary proekologiczne na poziomie 5 proc. jest dobrą wiadomością dla rolników, gdyż powierzchnia zadeklarowana, jako obszary proekologiczne wyraźnie wykracza poza 7 proc., do którego to poziomu KE mogłaby zwiększyć aktualny wymagany odsetek.

Pochwalamy tę decyzję. Nadal jednak niepokoi nas zakaz stosowania środków ochrony roślin na wszystkich potencjalnie produktywnych obszarach proekologicznych. Wymóg taki będzie źródłem problemów agronomicznych i administracyjnych, co nas szczególnie martwi, gdyż musimy zachęcać rolników i administracje do realizacji instrumentów zazieleniania w ramach WPR i podnieść poziom akceptacji dla tych rozwiązań.