W porównaniu z rokiem 2015, produkcja pszenicy spadła o 10 proc., a rzepaku o 9,2 proc. Podkreślano rolę wystarczającego dostępu do środków ochrony roślin, które są niezbędne dla zapewnienia przyszłej stabilności w sektorze.

Podczas posiedzenia grupy roboczej ds. zbóż i roślin oleistych, jej wiceprzewodniczący powiedział, że w większości państw członkowskich sektor roślin uprawnych odnotował spadek produkcji. Niektóre regiony dotknięte zostały przez ekstremalne zjawiska pogodowe, co odbiło się na stracie w niektórych rejonach nawet 50 proc. plonów.

Ogólnie jednak wyniki poszczególnych państw UE były do siebie zbliżone. Odbiegają od tego Węgry, z dobrym zbiorem zbóż i rzepaku oraz Francja, którą odnotowała 30 proc. spadek produkcji pszenicy.

Dla wszystkich państw jest to trzeci rok z rzędu, w którym ceny są niższe od kosztów produkcji. Producenci skarżyli się na słabe warunki pogodowe oraz na ataki pchełki rzepakowej, szczególnie dotkliwe odkąd wprowadzono zakaz użycia neonikotynoidów.

Rolnicy nie będą ponosić ryzyka i siać rzepaku, jeśli nie mają do dyspozycji środków ochrony roślin. Uczestnicy spotkania martwili się również zakazem użycia środków ochrony roślin na terenach proekologicznych tym bardziej, że uprawy na takich terenach stanowią korzyść środowiskową, pomagają utrzymać bioróżnorodność oraz zapewniają pożywienie dla populacji pszczół.

W całej UE ceny zbóż pozostają niskie, tymczasem ceny rzepaku wzrosły. Perspektywy na 2017 są optymistyczne, w wielu krajach sezon siewny przebiega dobrze. Według szacunków Copa Cogeca, produkcja zbóż w UE wzrośnie o 4,2 proc. w stosunku do 2016.

Dla produkcji roślin oleistych szacuje się wzrost na poziomie 0,8 proc. To jednak jak potoczą się żniwa w dużej mierze zależy od warunków pogodowych oraz dostępu do środków ochrony roślin.

Copa Cogeca wysłała pismo do Komisji, prosząc o bezpośrednie wsparcie producentów zbóż borykających się z poważnymi problemami finansowymi. 

Podobał się artykuł? Podziel się!