W środę na wartości traciły nie tylko towary rolne, ale również surowce przemysłowe i rynki akcji. Dość znacznie stracił na wartości złoty. Wszystko za sprawą kiepskich danych makroekonomicznych płynących z gospodarki chińskiej i europejskiej, odżyły też, już trochę zapomniane kwestie długu publicznego w USA.

Nowa fala spadków pszenicy w Chicago i kukurydzy w Paryżu przybiera na sile (patrz załączone wykresy). Ceny coraz bardziej oddalają się od obszaru ostatniej konsolidacji, tym samym coraz mniejsze są szanse, że jest to tylko pułapka i raczej nie ma co liczyć na powrót większych wzrostów. Nowy dołek cenowy wyznaczyła pszenica  w najbliższym kontrakcie w Paryżu. Można się było tego spodziewać, gdyż zapowiedzią tego były kilka dni temu spadki poniżej obszaru konsolidacji późniejszych serii kontraktów na ten towar. Pomimo spadków (w tak złym klimacie inwestycyjnym) nadal dobrze się trzyma rzepak.

W Chicago kontrakty grudniowe pszenicy na zamknięciu wczorajszej sesji spadły o 2,48 proc. i kosztowały na zamknięciu sesji 212,96 USD/t, kontrakty wygasające w marcu i maju przyszłego roku potaniały odpowiednio o 1,45 i 1,49 proc. do 218,47 i 225,00 USD/t.

Cena kukurydzy w kontrakcie wygasającym w grudniu spadła  o 1,71 proc. do 231,79 USD/t. Kontrakty marcowe i majowe potaniały o 1,69 i 1,59 proc. osiągając ceny odpowiednio 234,45 i 237,20 USD/t.

Na paryskiej giełdzie notowania kontraktów styczniowych pszenicy spadły o 1,24 proc. do 179,00 EUR/t. Kontrakty styczniowe i marcowe potaniały o 1,14 i 1,29 proc. do 173,00 i 172,75 EUR/t.

Styczniowe kontrakty na kukurydzę spadły o 1,82 proc. do 175,50 EUR/t. Kontrakty marcowe i czerwcowe potaniały o 1,82 i 1,80 proc. i wycenione były na 175,25 i 177,25 EUR/t.

Ceny kontraktów terminowych rzepaku wygasających w lutym, maju i sierpniu  przyszłego roku odnotowały spadki cen odpowiednio o 0,54, 0,62 i 0,57 proc., notując ceny 413,75, 403,25 i 389,75 EUR/t.