Śruta sojowa (kontrakt styczniowy) dotarła wczoraj do poziomu 440 USD/t, co oznacza najwyższą cenę od września tego roku. Tylko w lipcu i chwilowo w sierpniu i wrześniu śruta była droższa. Wtedy jednak były to ruchy mocno spekulacyjne, wywołane przede wszystkim ruchami w pozycjach na kontraktach na CBOT. Teraz umocowanie zwyżek jest już bardziej fundamentalne.

Rynek zdaje sobie sprawę z dużej podaży soi w sezonie 2013/14, ale jednocześnie należy zaznaczyć, że poprzedni sezon był słaby podażowo, a utrzymanie rekordowych zbiorów będzie trudne przy niższych cenach zbóż oraz niepewności co do warunków pogodowych. Mimo dużej podaży w tym sezonie, poziom zapasów wcale nie będzie wysoki - i mowa tutaj o zagregowanej wartości soi, pszenicy i kukurydzy. Na soi te obawy widać już bardzo wyraźnie, na pszenicy też zaczyna odżywać popyt, jedynie kukurydza jest cały czas w silnym trendzie spadkowym.

Wczoraj akurat soja nieco potaniała i obecnie śruta kosztuje 430 USD/t. Nieudany atak na poziom oporu 440 USD/t w połączeniu ze spadkową formacją na wykresie świecowym (spadająca gwiazda) mogą w krótkim terminie tworzyć presję na powrót ceny do okolic 420 USD/t. Dopiero jednak spadek znacząco poniżej tego poziomu zachwiałby strukturą formującego się trendu wzrostowego. Fundamentalną przyczyną tego ruchu mogą być wieści z Ameryki Południowej, skąd napływają pozytywne dla podaży prognozy pogody. Deszcze w Brazylii wspomogą kondycję tamtejszych upraw, z kolei suchsza pogoda w Argentynie ma sprzyjać obsiewom w Argentynie. W Argentynie jeszcze tamtejsza giełda rolna podniosła szacunki obszarów zasiewowych dla soi o 1,2 proc. (do 20,45 mln ha), jednocześnie zmniejszając szacunki dla obszarów zasiewowych na kukurydzy o 4 proc. (do 3,3 mln ha).

Produkcja soi w Argentynie i Brazylii w tym sezonie ma być o 7,8 proc. wyższa niż rok temu i wynieść w sumie 141,5 mln ton (wg USDA). Prognoza jest bardzo optymistyczna, ale przy sprzyjających warunkach pogodowych zbiory mogą być jeszcze lepsze. Jednak o tym dopiero przekonamy się w styczniu i lutym, gdy rozpoczną się zbiory.