Według Moniki Orłowskiej, dynamiczny wzrost przeciętnych cen gruntów ornych w Polsce zbliżył się do dolnej strefy cen notowanych w „starych” krajach Unii Europejskiej. Na tle krajów charakteryzujących się podobnymi do krajowych warunkami klimatycznymi i zbliżonym potencjałem rynkowym, czyli Niemiec i Francji ceny krajowych gruntów ornych są już porównywalne, a w przypadku przeciętnie droższych regionów, nawet zdecydowanie wyższe.

Niezmiennie od kilku lat najwyższe ceny gruntów ornych w Europie notowane są w Holandii (wzrost o 2,1 proc. rok do roku do poziomu 53 200 euro/ha w 2014 r.). Jednocześnie w ostatnich latach w Holandii maleje liczba transakcji i areał sprzedanych gruntów ornych stanowił tylko ok. 1-2 proc. ogólnego ich areału. Co więcej, w kraju tym nad własnością dominuje dzierżawa, która łagodzi efekt tak wysokich cen.

Niezmienne na rynku gruntów dominują trzy główne tendencje cenowe:

● Pierwsza obejmuje tzw. ”stare” kraje UE. Bardzo wysokie ceny gruntów oraz dominację transakcji wolnorynkowych (wyłączając np. Francję, gdzie rynek nadzoruje SAFER) sprawia, że rynek ziemi jest istotnie skorelowany z ogólną sytuacją gospodarczą danego kraju, a ceny ziemi rosną kilka procent rocznie.

● Druga dotyczy „nowych” krajów członkowskich UE, w których notowano wysokie wzrosty cen gruntów w 2014 r. (np. Rumunia, Estonia) pomimo wprowadzenia dodatkowych regulacji w obrocie ziemią po upłynięciu memorandum na jej zakup przez cudzoziemców.

● Ostatnia to „nowe” państwa członkowskie, w których w 2014 r. wprowadzenie nowych regulacji w obrocie zmienią wyhamowało wcześniejsze wzrosty np. Węgry czy Słowacja lub jak w przypadku Litwy odnotowano nawet spadek ich o 10,0 proc. rok do roku

Dynamiczny wzrost cen ziemi rolnej w Polsce po akcesji do UE przy braku analogicznie dynamicznych wzrostów opłacalności produkcji rolnej prowokuje pytanie, czy występuje jeszcze potencjał do dalszych jej wzrostów. Inwestycja przeciętnego krajowego gospodarstwa rolnego w 1 ha gruntu zwróci się dopiero po ok. 13,9 latach (w 2014 r). Okres ten w Polsce w dalszym ciągu jest znacznie niższy względem „starych” krajów członkowskich. Dysproporcje pomiędzy poszczególnymi krajami UE w długości okresu zwrotu z inwestycji w ziemię rolną są zdecydowanie wyższe dla nieruchomości mieszkaniowych. Jednak w stolicy Polski na mieszkanie trzeba oszczędzać porównywalnie lub znacznie dłużej względem krajów „starej” UE (np. w Polsce jest to ok. 7,5 roku a w Niemczech 3 lata, a w Holandii 3,8 roku). Tendencja ta jest przeciwna do rynku ziemi rolnej, gdzie wskaźnik zwrotu z inwestycji pozycjonuje Polskę poniżej średniej dla krajów „starej” UE.

Przeciętnie Polaków szybciej stać na zakup mieszkania niż na 1 ha ziemi rolnej.

 

 

Podobał się artykuł? Podziel się!