Tadeusz Blicharski, podsumowując kończący się rok, zwrócił uwagę na największe problemy sektora.

- Dla naszej branży bodaj w całej Europie najbardziej dotkliwymi wydarzeniami było pojawienie się ASF w czterech krajach. Poważnie ograniczyło to eksport zwłaszcza z tych czterech krajów. Kolejnym ciosem było embargo na wieprzowinę nałożone ze względów politycznych przez Rosję. Zatrzymało to na rynku europejskim około 700 tys. ton wieprzowiny w ciągu roku - stwierdził Blicharski.

- Do tego doszły koszty związane z podniesieniem dobrostanu - grupowe utrzymanie loch - dodał.

Jak wyjaśnia dyrektor "Polsus" nastąpił spadek produkcji, który w jakimś stopniu wyrównał nadmiar wieprzowiny niewyeksportowanej do Rosji i innych krajów.

- W roku 2015 nie uporano się z ASF oraz narastającymi zapasami zwłaszcza tłuszczów, na które nie ma praktycznie zainteresowania innych rynków poza rosyjskim. Wprowadzenie wczesną wiosną dopłat do prywatnego przechowalnictwa nie dało oczekiwanych pozytywnych efektów. Deklaracja Brukselska o zaprzestaniu kastracji prosiąt spowodowała pojawienie się na rynku coraz większej ilości mięsa z knurów. Nastąpiło zniechęcenie konsumentów do takiego mięsa i spadek konsumpcji. Nie znaleziono alternatyw do kastracji i na rynku można było zaobserwować zamieszanie. Pojawienie się PED w USA i Kanadzie, a także na dalekim wschodzie stworzyło dla UE lepszą sytuację z konkurencyjnością cenową. Ale w USA chorobę opanowano i sytuacja wróciła do normy. Tymczasem problem ASF w UE pozostał - tłumaczy Tadeusz Blicharski.

- Teraz przygotowano się do nowej transzy dopłat do przechowalnictwa, ale opinie na ten temat wcale nie są optymistyczne – ubolewa Blicharski.

A jaki będzie nadchodzący, 2016 rok dla branży trzody chlewnej?

- O perspektywach w 2016 r. świadczy najwymowniej fakt, że w skali kraju złożono do nowego PROW nieco poniżej 300 wniosków na budowę/modernizację chlewni. Czyli niemal nikt nie widzi perspektyw. W roku 2016 produkcja wieprzowiny w UE wzrośnie i będzie nadal presja podaży, co nie pozwoli na wzrost cen - prognozuje dyrektor Blicharski.