Pszenicę oferują głównie rolnicy dysponujący mniejszymi ilościami ziarna. Duże gospodarstwa wstrzymują się ze sprzedażą. Ostrożnie też do zakupów ziarna podchodzą przetwórnie pasz i młyny oczekując, że zboże jeszcze potanieje. Przetwórcy posiadają już zapasy i nie są zainteresowani większymi zakupami.

W połowie stycznia br. przetwórcy płacili za żyto konsumpcyjne - 550-580 zł/t; żyto paszowe - 540-570 zł/t; jęczmień paszowy 760-800 zł/t; pszenżyto 650-680 zł/t, a za kukurydzę 640-660 zł/t.

Nadal jest małe zapotrzebowanie na krajową kukurydzę, gdyż taniej można na granicy kupić ukraińską (600 zł/t). Ocenia się, że w okresie październik - listopad ub.r. import kukurydzy z Ukrainy wyniósł około 43 tys. ton. Ceny krajowej kukurydzy kształtują się w przedziale 580-600 zł/t z odbiorem w gospodarstwie. Nieco drożej można sprzedać ziarno w zachodnich rejonach kraju, gdzie kosztuje ono 640-660 zł za tonę.

W portach trwa załadunek zbóż (głównie pszenicy i żyta) na eksport w ramach realizacji starych kontraktów. Spadki cen płaconych za pszenicę z dostawą do portów wpłynęły na wyraźny spadek zainteresowania dostawców sprzedażą tego zboża na eksport. Jednak w porcie można uzyskać lepszą cenę za ziarno niż sprzedając je np. do elewatorów. W połowie stycznia pszenicę konsumpcyjną skupowano w porcie po 770-780 zł/t; żyto konsumpcyjne/paszowe 590-600 zł/t; pszenżyto 660-670 zł/t.

Podobał się artykuł? Podziel się!