Według analityków Banku Gospodarki Żywnościowej Polska na trwałe stała się importerem netto nieprzetworzonego mięsa wieprzowego.

Większość importowanego mięsa wieprzowego przyjeżdża do nas w postaci elementów. W ubiegłym roku w przypadku handlu z krajami UE tylko około 20 proc. importu stanowiły półtusze, resztę zaś elementy i drobne kawałki.

Eksporterzy optymalizują wartość tuszy poprzez wysyłanie elementów na rynki, które płacą za nie najlepiej. Z kolei importerzy kupują konkretnie te elementy tuszy, których potrzebują. Mniejsze są również koszty transportu, gdyż ograniczona jest masa części tuszy, które mają małą
wartość dla odbiorcy (np. kości).

Polska importuje przede wszystkim mięso chłodzone. Stosunkowo niewielki jest import mięsa mrożonego – według danych Eurostatu w 2010 r. wynosił on zaledwie 9 proc. ilości całego importu wieprzowiny do Polski. Od kilku lat ten udział ulega stopniowej redukcji na rzecz mięsa chłodzonego.

Zdecydowanie najwięcej mięsa sprowadzamy z Niemiec i Danii - łącznie kraje te dostarczają 62 proc. importowanej do Polski nieprzetworzonej wieprzowiny. Na kolejnych miejscach znajdują się Belgia i Holandia - każdy z tych krajów odpowiada za 10-15 proc. polskiego importu. Kraje te jednak w bieżącym roku dosyć dynamicznie zwiększają swój eksport do Polski, kosztem importu z Niemiec i Danii, który był nieznacznie mniejszy niż przed rokiem.