Często słyszymy wśród rolników, przetwórców czy też komentatorów, że za silny wzrost lub spadek cen np. pszenicy na giełdzie terminowej odpowiedzialne są fundusze inwestycyjne. Szczególnie w ostatnich latach, gdy zmienność cen na surowcach rolnych wyraźnie wzrosła, wydaje się to twierdzenie uzasadnione. Jednak, czy aby na pewno?

Czy może jest tak, że jest to tzw. słowo wytrych (w tym przypadku zdanie), którego używamy aby wyjaśnić duże zmiany cen na rynku, ponieważ nie widzimy innych, racjonalnych argumentów. W drugiej połowie grudnia ub. r. sam zadawałem sobie pytanie czy za wzrostami cen surowców rolnych nie stoją fundusze inwestycyjne (window dressing), ponieważ nie trafiały do mnie do końca argumenty (i nadal nie trafiają), że wzrosty cen (kilkunastoprocentowe) są spowodowane suszą w Argentynie.

Czy „obwinianie” funduszy inwestycyjnych za zbyt silne wzrosty lub spadki cen towarów ma potwierdzenie w faktach?

Zapytałem o to Joannę Stec- Gamracy - dyrektor zarządzający Black Rock Polska- oddziału największej na świecie firmy inwestycyjnej, której  wartość zarządzanych aktywów wynosi ok. 3,5 biliona USD, czyli ok. 8,5 razy więcej niż wartość naszego produktu krajowego brutto (ok. 1,4 bln PLN w 2010 r.).

 - Nasze fundusze nie inwestują bezpośrednio w surowce na giełdach terminowych. Polityka inwestycyjna naszej firmy opiera się na inwestowaniu w akcje spółek działających w danym sektorze. Na przykład, jeżeli uważamy, że dobrą inwestycją jest złoto, to kupujemy akcje spółek zajmujących się wydobyciem lub przetwarzaniem złota, podobnie jest z surowcami rolnymi.

Następnie dodaje, że instytucje takie jak Black Rock nie inwestują bezpośrednio w surowce. Z pewnością są takie na rynku ale nie sądzi aby mogły w znaczny sposób wpływać na ceny.

Oto jak wyjaśnia wysoką zmienność cen:

- Dla nas zawsze najważniejsza jest relacja popyt – podaż. Niezależnie od tego jakie surowce bierzemy pod uwagę,  czy to są surowce rolne, kopalne, energetyczne czy jakiekolwiek inne, na kształtowanie cen wpływa przede wszystkim zapotrzebowanie na dany surowiec, zapasy i możliwości jego dostarczenia. Duża zmienność cen jest raczej wynikiem relacji pomiędzy wymienionymi parametrami oraz narastająca niepewność na rynkach finansowych. Proszę zauważyć, że od kilku lat światowe gospodarki borykają się z różnymi problemami, ostatnio najpoważniejszy występuje w strefie euro.

Może jednak nie przesadzajmy z bezpośrednim wpływem funduszy inwestycyjnych na ceny surowców rolnych na giełdach terminowych. Podobał się artykuł? Podziel się!