Dotychczas tradycyjnymi odbiorcami cukru z Polski spośród krajów trzecich są Rosja i WNP, zwłaszcza Kazachstan, Uzbekistan, Kirgistan. Ze względu na utrzymujący się konflikt rosyjsko-ukraiński wysyłka w tym kierunku obarczona jest ryzykiem, a silna deprecjacja rubla nie sprzyja importowi.

Ponadto ten kierunek zbytu nie jest pewny, ponieważ Rosja dąży do samowystarczalności w sektorze cukru i w ostatnich latach mocno ograniczyła przywóz cukru. Rosja buduje także Euroazjatycką Unię Gospodarczą z krajami WNP, co może ograniczyć popyt z krajów kaukaskich. Natomiast sąsiednia Ukraina w ostatnich latach sama produkuje nadwyżki cukru.

Odbiorców naszego cukru trzeba poszukać gdzie indziej. Biorąc pod uwagę zużycie cukru - wyższą jego dynamiką wzrostu niż średnia odznaczają się rynki azjatyckie, tempo zbliżone do globalnej średniej jest na Karaibach, Afryce i Amerykach, na Bliskim Wschodzie zbliża się do 1 proc.

Przyszłościowym kierunkiem eksportu nadwyżki cukru będą kraje arabskie, chociażby z uwagi na lokalną dietę, która obfituje w dania słodzone. Arabia Saudyjska nie stosuje cła importowego na cukier biały. Kraj ten stosuje kody HS, a na etykiecie produktu musi być podany kraj pochodzenia. W przypadku czekolady, większości słodyczy i ciastek stosuje się 5-20 proc. cło ad valorem (określone w procentach w stosunku do wartości towaru). Cło w Arabii Saudyjskiej naliczane jest od wartości CIF.

Arabia Saudyjska nie jest producentem cukru, ale rafinuje importowany cukier surowy. Spożycie w kraju wynosi około 1,3 mln t rocznie, a import jest nieco wyższy. Niewielkie ilości są reeksportowane. Mimo że sektor opiera się na cukrze surowym, to wydaje się obiecującym rynkiem dla części polskich nadwyżek – mógłby tam trafiać konkurencyjny cenowo cukier biały stołowy (kategoria II) lub cukier biały premium (kategoria I).

Chiny mogą także być odbiorcą polskiego cukru. Kraj ten stosuje 15 proc. cło ad valorem dla kwoty importowej w wysokości 1,94 mln ton (pozwolenia są przydzielane przez władze pomiędzy firmy). Powyżej tego wolumenu cło wynosi 50 proc. ad valorem. W przypadku importu czekolady stosuje się 10 proc. cło.