Wczoraj i dziś stawki ustabilizowały się na nieco wyższych pułapach. Teraz tona kosztuje 1400 – 1420 złotych. Te lekkie podwyżki wynikają ze zmiany kursów walut i wzrostów cen śruty sojowej o 11 dolarów na giełdzie w Chicago.

Popyt niewielki, nikt nie robi zakupów na zapas. Towaru w portach jest pod dostatkiem. I nie straszne tu ewentualne podwyżki, bo wtedy zawsze istnieje alternatywa – klienci najczęściej kupują w takiej sytuacji śrutę rzepakową.

Oczywiście, jeśli jest dostępna. A z tym ostatnio na krajowym rynku coraz gorzej. Ogromne transporty tego towaru są wciąż wysyłane do krajów Europy Zachodniej. Niskie ceny oleju i kłopoty ze zbytem znacznie ograniczają produkcje śruty. Mimo to, w kontraktach terminowych stawki spadają.

Te, wyznaczone na marzec sięgają jeszcze 780 złotych za tonę. Cenniki na kwiecień są już o 60 złotych niższe. Kontrakty majowe opiewają na 650 złotych. Lipcowe poziomy to 600.

Bardzo wysokie są ceny makuchów rzepakowych. Tona tego towaru jest wyceniana nawet na 740 złotych – to zbyt dużo, aby zdobyć klientów, komentują maklerzy giełd towarowych.

W ofertach pojawiły się ostatnio makuchy słonecznikowe. Z dostawą do centrum kraju, tona kosztuje najczęściej 665 złotych.

A rzepak? Na krajowym podwórku zostało go niewiele. Teraz realizowane są tylko stare kontrakty. Stawki w magazynie sprzedającego krążą wokół 1200 złotych za tonę. Ruch jest niewielki, w przeciwieństwie do tego, co dzieje się na światowych rynkach.

Tu pada rekord za rekordem. Oil Word szacuje, że handel rzepakiem globalnie wyniesie 11,6 mln ton. W porównaniu z poprzednim sezonem to wzrost o 3,1 mln ton. Wobec sezonu 2006/07 to skok o 4,8 mln ton.

Największym importerem tych nasion jest Unia Europejska. Zakupy w yniosą około 3 mln ton. Zaraz za nią są Chiny, które podwoją import do 2 mln ton.

A najpotężniejszy eksporter rzepaku to Kanada. Tylko od początku tego sezonu sprzedała prawie o 30% więcej nasion niż w analogicznym, poprzednim okresie. Drugie miejsce w światowej czołówce eksporterów zajmuje Ukraina, która od początku sezonu sprzedała za granicę rekordową ilość rzepaku, równą 2,56 mln ton. Na wzrost eksportu wpłynęła dewaluacja hrywny wobec dolara..

Ukraiński rzepak kupuje głównie Unia Europejska. Kanadyjski jest wysyłany przede wszystkim do Chin, Japonii, Pakistanu i Meksyku. Trzeci światowy eksporter tych nasion – Australia sprzedaje największe ilości Unii Europejskiej.

Na paryskiej giełdzie MATIF ceny rzepaku coraz niższe. Od styczniowych 300 euro za tonę, cenniki obniżyły się nawet do 260 euro w marcu.

Źródło: farmer.pl

Podobał się artykuł? Podziel się!