"Ostatnie dni nie przynoszą większych zmian na krajowym rynku zbożowym. Cały czas problem stanowi uszczuplona rynkowa podaż większości zbóż. Wynika to głównie z faktu braku lub mocno uszczuplonych stanów magazynowych ziarna, głównie żyta, owsa, pszenżyta, ale także pszenicy. Stąd też, pomimo zgłaszanych ofert kupna, trudno o oferty sprzedaży większych partii krajowego towaru" - poinformowała Izba Zbożowo- Paszowa.

Według Izby, niektórzy przetwórcy nie kupują już ziarna ze zbiorów 2016 roku,czekając na nowe zbiory.

Niektóre punkty wstrzymały już skup zbóż i przygotowują się do nowych zbiorów. Jak wynika z informacji Izby, ceny zbóż w ostatnim miesiącu są stabilne, ale część firm przetwórczych nie ma dostatecznych zapasów na lipiec br., "co w warunkach mocno uszczuplonej podaży ziarna może wspierać ceny zbóż w najbliższych tygodniach".

Obecnie pszenica konsumpcyjna z ubiegłorocznych zbiorów dostarczona do obiorcy kosztuje 730-760 zł/t; pszenica paszowa 730-750 zł/t; żyto konsumpcyjne 650-700 zł/t; żyto paszowe 630-680 zł/t; pszenżyto 660-700 zł/t; jęczmień paszowy 620-660 zł/t; kukurydza 720-740 zł/t.

Pojawiają się już pierwsze oferty zakupu tegorocznego zboża. Firmy skupowe proponują nawet o 100 zł mniej za tonę ziarna od ceny obecnej.

Na debacie przedżniwnej w ubiegłym tygodniu Instytut Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej ocenił, iż zbiory zbóż w tym roku mogą wynieść 29,4 mln ton, zaś Krajowa Federacja Producentów Zbóż szacuje je na 29,5 mln ton. W ubiegłym roku (według GUS) zebrano w naszym kraju 30,1 mln ton ziarna.

W ocenie ministra rolnictwa Krzysztofa Jurgiela, ceny zbóż w dalszej części sezonu będą stabilne. "Stan zbóż jest bardzo dobry. Ceny są i utrzymają się na obecnych poziomach, o ile nie będzie klęski zarówno u nas, jak i za granicą" - powiedział w sobotę Jurgiel.

Podobał się artykuł? Podziel się!