Jedna z firm, Westvlees, o mocy przetwórczej ok. 2 mln szt. trzody na rok, jest uznawana za ważnego gracza na rynku unijnym. Podmiot ten kierował ok. 45 proc. swojej produkcji na rynki eksportowe, głównie do Chin.

Pozycja drugiego podmiotu, Covalisa, o podobnej mocy przetwórczej 2,2 mln szt. rocznie, została z kolei zbudowana na ścisłej współpracy ze spółdzielnią zrzeszającą producentów żywca, którzy dostarczają firmie ok. 85 proc. surowca. Firma ta jest jeszcze bardziej nastawiona na zdobywanie rynków zagranicznych, obecnie generują one ok. 60 proc. sprzedaży.
Na tym tle warto nadmienić, że wieprzowina z Belgii eksportowana na rynki pozaunijne, trafia głównie do Chin, Filipin, Tajlandii, rośnie również sprzedaż w Afryce.

Połączenie podmiotów w branży wieprzowiny w Belgii zbiegło się w czasie z podobną transakcją zawartą w Danii. Dotyczy ona dwóch największych firm z sektora Danish Crown oraz Tican.

Widzimy, zatem, że na rynku europejskim wyłaniają się coraz więksi gracze. Zwiększanie wolumenu produkcji, co jest możliwe poprzez m.in. poprzez przejęcia i fuzje, wydaje się być szczególnie istotne z punktu rozwoju eksportu na rynki takie jak Chiny. Podmioty, które mogą dostarczać duże wolumeny powtarzalnego produktu mają większe szanse na zaistnienie na tym ważnym rynku. Takie podmioty zwiększają tym samym swoją siłę negocjacyjną, co pozwala mi często osiągnąć lepsze wyniki niż konkurencja.

Podobał się artykuł? Podziel się!