Wczoraj na światowych rynkach oleistych dominowały spadki cen. Po jednodniowej korekcie, cena amerykańskiej soi powróciła do występującej w ostatnich dniach tendencji spadkowej i jest najtańsza od ponad miesiąca. Padające deszcze w Ameryce Południowej (rejony upraw soi) i trochę słabsze dane o tygodniowych zamówieniach eksportowych w USA pociągnęły ceny w dół. Zamówienia eksportowe amerykańskiej soi wyniosły 1,82 mln t i były o 10 proc. niższe niż tydzień wcześniej i 12 proc. niższe w porównaniu z analogicznym tygodniem ubiegłego roku.

Pogorszenie sytuacji na soi, korekta spadkowa cen oleju palmowego (niedawno 4,5 roczne maksimum cenowe na giełdzie w Malezji) przyczyniły się do kontynuacji korekty spadkowej na rzepaku. Wczoraj była to już piąta sesja spadkowa. Od szczytu notowań z ub. czwartku cena spadła 2,2 proc. Wcześniej przez miesiąc wzrosła o 8 proc. Tak więc jest jeszcze „zapas” spadku w ramach korekty. Ważne jest (psychologicznie i z punktu widzenia analizy technicznej wykresu) aby cena nie spadła poniżej 400 euro/t.

Rzepak Matif, kontrakt lutowy- cena spadła o 0,42 proc. (410,50 euro/t- 1810 zł/t).


Notowania lutowych kontraktów terminowych na rzepak wyrażone w złotych przedstawia poniższy wykres:

Na poniższym wykresie kontynuacyjnym kontraktów na rzepak notowanych na Matif dominuje długoterminowy trend wzrostowy, średnioterminowy jest wzrostowy i krótkoterminowy wzrostowy.

Soja CBOT, kontrakt styczniowy- cena spadła o 1,22 proc. (365,41 USD/t- 1543 zł/t).

Na giełdzie w Chicago na soi dominuje trend spadkowy- długoterminowy, średnioterminowy jest wzrostowy, krótkoterminowy wzrostowy.

Canola WCE, kontrakt styczniowy- cena spadła o 1,15 proc. (505,70 CAD/t- 1587 zł/t).

W Winnipeg na canoli dominuje długoterminowy trend wzrostowy, średnioterminowy wzrostowy i krótkoterminowy wzrostowy.

Podobał się artykuł? Podziel się!