- "Drzewo dla Polski" to nasza pozytywna odpowiedź na to zło, które się wydarzyło z niekontrolowaną wycinką lasu, najprawdopodobniej pod deweloperkę. My rozdajemy od kilku tygodni i sadzimy drzewa w całej Polsce. Kulminacja tej akcji będzie w najbliższy weekend - zapowiedział szef PSL.

Kosiniak-Kamysz dodał, że zainteresowanie akcją jest bardzo duże. - To jest dla nas bardzo ważna akcja, bo zielony kolor w naszych barwach po prostu zobowiązuje. Jesteśmy partią, która stawia na ochronę środowiska. Chcemy też zwrócić uwagę na to, co się dzieje z powietrzem w Polsce. Według danych europejskich i Światowej Organizacji Zdrowia 48 tysięcy Polaków umiera rocznie z powodu smogu. Ta wycinka na pewno temu nie pomogła, żeby powietrze było czystsze - zauważył szef partii.

Od 1 stycznia obowiązują zliberalizowane przepisy dot. wycinki drzew na prywatnych posesjach. Zgodnie z nimi, właściciel nieruchomości może bez zezwolenia wyciąć drzewo na swojej działce, bez względu na jego obwód, jeśli nie jest to związane z działalnością gospodarczą. Projekt ustawy, który umożliwił te zmiany został złożony w Sejmie przez grupę posłów PiS.

- Dotyczy to przede wszystkim dużych miast. Bo na wsi ludzie żyją w rytmie natury, oni szanują naturę. Przedtem te przepisy były zbyt restrykcyjne, teraz są zbyt liberalne. Szczególnie dużo złego wydarzyło się w dużych miastach. Ten kontekst związany z deweloperką musi tu być bardzo silny. To trzeba zbadać i sprawdzić - podkreślił polityk.

- Trzeba tę ustawę zmienić - zaapelował Kosiniak-Kamysz. Ma nadzieję, że uda się ustawę znowelizować już na najbliższym posiedzeniu Sejmu. - W poniedziałek organizujemy obywatelskie wysłuchanie publiczne w Sali Kolumnowej w Sejmie na temat projektów ustaw, które dewastują polską przyrodę, dewastują ochronę środowiska. Są to najczęściej projekty poselskie, nie podlegające konsultacjom. Trzeba to zahamować - zapowiedział szef ludowców.

Na początku marca PiS złożył w Sejmie projekt zmian w ustawie o ochronie przyrody. Nowela przewiduje, że jeżeli na danym terenie zostaną usunięte drzewa, właściciel przez pięć lat nie będzie mógł zbyć tej nieruchomości na rzecz podmiotu prowadzącego działalność gospodarczą. Nowela proponuje kary administracyjne, jeśli osoba fizyczna nie dotrzyma tego zakazu.