Stan klęski daje rządowi większe możliwości udzielania pomocy poszkodowanym i przeciwdziałaniu skutkom suszy. Tragiczne warunki w rolnictwie mogą sprawić, że gospodarstwa będą bankrutować.

Ogłoszenie stanu klęski da rolnikom prawo zwolnień z różnego rodzaju kontraktów na sprzedaż produktów rolnych. Niewywiązanie się z kontraktów może grozić wysokimi karami.

Komisja mające oszacować straty nie zostały powołane we wszystkich województwach. Przyczyna tego jest to, że wojewodowie opierają się na komunikatach IUNG w Puławach, że susza dotyczy pewnych gatunków roślin, a innych nie, lub  dotyczy niektórych rejonów, a innych nie dotyczy. W związku z tym komisje nie działają tylko w niektórych gminach. Taka sytuacja jest w województwie podlaskim, warmińsko-mazurskim i zachodniopomorskim. Wojewodowie nie chcą tam powołać komisji szacujących starty.

Szacunki start ogłaszane przez wojewodów nie dotyczą trwałych użytków zielonych. Niedoszacowane są też straty w uprawach roślin okopowych i kukurydzy. A przecież chodzi tu o podstawową bazę pokarmową w produkcji mleka i wołowiny. Obecnie więksi producenci bazują jeszcze na paszach objętościowych z ubiegłego roku, ceny pasz tegorocznych są tak wysokie, że produkcja nie ma podstaw ekonomicznych. Prędzej, czy później każdy i tak będzie musiał zredukować stado by dostosować jego liczebność do posiadanych zapasów pasz objętościowych.

KRIR apeluje do wszystkich handlujących mlekiem i przetworami mleczarskimi o zaprzestanie obniżania cen, bo może to doprowadzić do masowych protestów rolników w obronie swojego bytu.

Jak powiedział Wiktor Szmulewicz, IUNG stosuje niewłaściwą metodologię oceny suszy. Opiera się ona wyłącznie na ilości opadów w okresie wegetacji, czyli od 1 kwietnia nie biorąc pod uwagę innych czynników.

Suszę można określić w różny sposób, również biorąc także po uwagę zasoby wody w glebie poziomie i warunki temperaturowe związane z parowaniem wody z gleby. Ponadto istnieją różne rodzaje suszy: atmosferyczną (braną pod uwagę przez IUNG), glebową, hydrologiczną i rzeczną. W Polsce mamy obecnie do czynienia ze wszystkimi rodzajami suszy.

Informacje na temat suszy IUNG przygotowuje na podstawie meldunków z około 250 stacji w Polsce, czyli mniejszej liczby niż jest powiatów w Polsce. A wiadomo, że deszcz może padać często w jednej wsi, a w sąsiedniej może nie padać nawet 3 miesiące lub dłużej.

Wysokie temperatury potwierdzają, że nie powinniśmy oceniać suszy wyłącznie na podstawie oceny suszy atmosferycznej.