Wczoraj cena rzepaku na paryskiej Matif wzrosła do 519,25 euro/t., tym samym do absolutnego rekordu ze stycznia 2011 r. brakuje już tylko 2,5 euro! Czy to co się nie powiodło w kwietniu ma szanse ziścić się obecnie? Wiele wskazuje na to że tak. Szerszą analizę sytuacji na rynku rzepaku dokonałem w pierwszej dekadzie kwietnia br. Aby się nie powtarzać skupię się na tym co się wydarzyło od tamtego czasu i może wydarzyć w nieodległej przyszłości.

Pod koniec kwietnia wygasająca seria majowa kontraktu na rzepak była notowana niewiele powyżej 500 euro/t. W tym czasie kolejna seria sierpniowa kontraktu kosztowała blisko 20 euro/t mniej. Różnica ta (spread) spowodowała, że w zasadzie przez kolejne półtora miesiąca cena- po początkowym spadku- poruszała się w przedziale ok. 455- 470 euro. Dlaczego tak się działo? Po pierwsze kontrakt majowy dotyczył rzepaku ze starych zbiorów, kontrakt sierpniowy obejmuje zbiory z obecnego sezonu. Po drugie nałożyła się na to korekta techniczna notowań w efekcie jeszcze w połowie czerwca cena rzepaku była ok. 45-50 euro niższa niż w kwietniu.

Mało tego, może dziwić fakt, że przy kiepskich przecież prognozach zbioru w UE, dużo niższych niż w ub. r. rzepak z nowych zbiorów, którego będzie mniej powinien być droższy. Niekoniecznie. Należy pamiętać, że jeszcze 1-2 mies. temu zapowiadały się rekordowe zbiory innej rośliny oleistej soi. W maju korekcyjne spadki cen objęły rynek soi jak i rzepaku. Czerwcowe upały i susze w USA mocno nadszarpnęły jej uprawy. Praktycznie bez przerwy od połowy czerwca cena soi na giełdzie w Chicago rośnie i osiągnęła wczoraj rekord wszechczasów 16,65 USD/buszel bijąc o 2 centy poprzedni z lipca 2008 r.  Jutro poznamy m.in. najnowszą prognozę zbiorów soi w USA, od jej wysokości będzie zależeć najbliższa przyszłość cen soi jak i innych oleistych w tym oczywiście rzepaku.

Wczorajszy historyczny szczyt soi, bliskie rekordowemu notowanie rzepaku i kanadyjskiej canoli wpisuje się w ogólnoświatowy trend wzrostu cen surowców rolnych. Analizując załączone wykresy rzepaku, w kontekście sytuacji fundamentalnej oleistych wydaje się, że rzepak skazany jest na dalszy wzrost cen. Zmienić to mogą jedynie nadzwyczaj korzystne dane dla rynku soi w jutrzejszym raporcie.

I jeszcze na zakończenie, niestety nie znam aktualnych cen w skupu rzepaku w Polsce, ale przeliczając na złotówki, wczorajsza cena rzepaku w Paryżu osiągnęła poziom niewiele ponad 2 200 zł/t!