Śruta sojowa zaczynała ten rok w okolicach 400 USD/t i w tym momencie również jest blisko tych poziomów (398 USD/t). Przy aktualnym kursie USD/PLN na poziomie 3,10 daje to ok. 1234 PLN/t.

- Nie oznacza to jednak, że na tym rynku brakuje zmienności - soja jest bardzo podatna na spekulacje, co było widoczne w okresie maj-sierpień tego roku, gdy obawy o poziom zapasów soi i brak jej dostępności w portach mocno wywindowały ceny, nawet powyżej 500 USD/t - komentuje Łukasz Rozbicki z AFS Dom Maklerski.

- Ostatnie spadki cen należy wiązać z podobnym trendem na kukurydzy, która w porównaniu do soi i tak jest bardzo tania - raczej taka relacja nie powinna się utrzymać - dodaje.

Odzwierciedlenie większej atrakcyjności upraw soi widać np. w prognozach Informa Economics na 2014 r., kiedy to produkcja soi ma pozostać blisko rekordowego poziomu z 2013 r., natomiast produkcja kukurydzy może spaść o ponad 20 mln ton, do 947 mln ton.

Oprócz tego informacje dotyczące i kondycji ziarna, i progresu zbiorów w USA są niezłe. 27 października zbiory soi były kompletne w 86 proc. (tydzień wcześniej było to 77 proc.), przy czym w stanie Iowa zebranych jest już 95 proc. plonów. Znacząco zmniejsza to ryzyko ze strony informacji pogodowych. Wszystko też wskazuje na to, że prognoza 88 mln ton zbiorów soi w Brazylii w tym sezonie się potwierdzi - biuro prognoz USDA podtrzymało tę wartość, zatem powinniśmy ją zobaczyć w raporcie 8 listopada.

Korzystnie dla podaży na soi wyglądają także prognozy analityków ankietowanych przez Bloomberga dotyczące stanu zapasów globalnych soi po sezonie 2013/14. Średnia prognoz zakłada poziom 72,4 mln ton, co oznacza wzrost o 0,9 mln ton względem wrześniowego raportu USDA. Im wyższy ten poziom, tym teoretycznie większa presja powinna pojawić się na spadki cen soi.

- Co jednak może burzyć ten scenariusz - pyta Rozbicki. - Wciąż wysokie zaangażowanie inwestorów spekulacyjnych w pozycje długie, czyli grających na wzrosty cen - odpowiada.

- Chcąc zarobić na tych pozycjach, będzie im zależało na wzrostach cen. Okolice 400 USD/t to też silny tzw. poziom wsparcia wynikający z analizy technicznej, przy którym może pojawić się większy popyt na śrutę. O ile raport USDA publikowany 8 listopada może nawet niespecjalnie zaskoczyć, warto mieć na uwadze to, że wysoka podaż w krótkim terminie może być już zdyskontowana. W dłuższym czasie spośród duetu soja i kukurydza potencjał do wzrostów cen większy ma jednak kukurydza - mówi analityk AFS DM.

Z punktu widzenia polskiego odbiorcy soi bardzo istotne jest też ryzyko walutowe - w tym przypadku kursu USD/PLN, który w ciągu 2-3 dni może się zmienić o 8 gr, co miało miejsce na przełomie października i listopada. Wzrost kursu z 3,02 do 3,10 przy stałej cenie śruty na poziomie 400 USD/t powoduje wzrost kosztu w PLN z 1208 do 1240 PLN. Odpowiada to zmianie ceny śruty sojowej o blisko 11 USD. Pewne przewidywanie zmian na rynku walutowym i zabezpieczanie kursów walutowych jest zatem bardzo istotne w przypadku handlu soją.

Podobał się artykuł? Podziel się!