Żniwa rzepaku w Polsce trwają, jednak nie są tak optymistyczne i pomyśle jakich spodziewali się rolnicy jeszcze w czerwcu. Warunki pogodowe sprawiły, że zbiory rzepaku w tym roku są opóźnione, a plony są niższe niż wcześniej prognozowano.

Krajowe Zrzeszenie Producentów Rzepaku i Roślin Białkowych na podstawie informacji zebranych od swoich członków stwierdza, że plony rzepaku są od 0,5 do 1 t/ha niższe, niż wcześniejsze oczekiwania. Plantatorzy zbierają od 2 do 2,5 t/ha, a poziom 3,5 t/ha jest bardzo rzadki.

Sygnalizowane są także problemy z jakością, np. porastanie nasion w łuszczynach. Przyczyną takiego stanu rzeczy zdaniem KZPRiRB jest bardzo duża ilość opadów po okresie kwitnienia. Spowodowało to presję chorób grzybowych i szkodników łuszczynowych.

W takich warunkach potęgują się problemy związane z uszkodzeniami korzeni we wczesnych stadiach rozwojowych rzepaku spowodowanych brakiem dobrych zapraw nasiennych- problem braku zapraw neonikotynoidowych jest zatem wciąż aktualny

- Uważam, że będzie trzeba zweryfikować wcześniejsze prognozy zbiorów i wszystko wskazuje na to, że zbierzemy mniej rzepaku nić wcześniej zakładaliśmy. Mogą to być zbiory nawet o 20 proc. niższe niż wstępne prognozy. Z tym związany jest oczywiście poziom dochodów rolników, gdyż ceny kształtujące się obecnie na poziomie 1500-1540 zł przy niskich plonach ledwo pokrywają koszty uprawy – mówi Juliusz Młodecki, prezes Krajowego Zrzeszenia Producentów Rzepaku i Roślin Białkowych.

Podobał się artykuł? Podziel się!