Ten tydzień przynosi więc kolejne obniżki w punktach skupu żywca wieprzowego. W zależności od regionu kraju, przeceny wynoszą od 10 do 20 groszy za każdy kilogram.

Efekt obniżek jest taki, że ceny płacone za tuczniki w wadze poubojowej, wynoszą już poniżej 4 złotych. Oczywiście to statystyki dla podstawowej klasy „R”. W nielicznych firmach stawki sięgają 4 złotych 30 groszy.

Klasa „S” jest wyceniana najczęściej na 4,70 – 4,80 zł za kg. Klasa „E” kosztuje 4,60 – 4,70. Za zwierzęta w klasie „U” rolnicy dostają 4,40 – 4,50 zł. I w tych trzech klasach rozbieżności między firmami są najmniejsze.

Im niżej, tym rozpiętość cenowa większa. Ostatnio takie ceny proponowały zakłady mięsne na początku 2008 roku! I niestety, nie widać, aby na horyzoncie miałoby się coś zmienić.

To wszystko wina słabych zamówień ze strony sieci handlowych – komentują przetwórcy. Sprzedaż jest wyjątkowo znikoma. A dodatkowo, jeśli już ktoś decyduje się na zakupy, sprawę ma utrudnioną z powodu śniegu.

Ustał handel, ustał tez import. Ceny półtusz wieprzowych na krajowym rynku są na tyle niskie, że nie opłaca się przywóz mięsa nawet z konkurencyjnej cenowo Danii. Porównując ceny półtusz, różnice sięgają blisko złotówki.

Taniej również na targowiskach. Mrozy skutecznie utrudniają handel. Kto jednak odważył się przyjechać z prosiętami, obniża ceny. Parę tych zwierząt można juz kupić po 200 złotych. Tak jest na Opolszczyźnie. Nieco drożej na Pomorzu i Podlasiu. Najdrożej w Małopolsce – 420 złotych za parę.

Źródło: farmer.pl