W ciągu dwóch pierwszych miesięcy 2013 roku eksport rosyjskiego zboża może spaść do pół miliona ton miesięcznie - podała rosyjska agencja informacji gospodarczej Prime, informuje PAP.

Prezes rosyjskiego stowarzyszenia Russian Grain Union - organizacji z branży rolniczej Arkadij Złoczewskij prognozuje, że w okresie od stycznia do lutego 2013 roku eksport rosyjskiego zboża może spaść do 500-600 tys. ton miesięcznie.

Szef stowarzyszenia przypomniał, że od początku sezonu, który rozpoczął się 1 lipca 2012 roku, do 1 listopada br. na rynki zewnętrzne trafiło 10,3 mln ton rosyjskiego zboża. W październiku tego roku eksport zbóż wyniósł około 2,2 mln ton.

Według Złoczewskiego, w ciągu listopada tego roku Rosjanie wyślą za granicę około 1,5 mln ton tej produkcji rolnej, zaś w grudniu br. ok. miliona ton. W ocenie Złoczewskiego styczeń i luty to tzw. "martwy" sezon, kiedy tradycyjnie zmniejszają się dostawy eksportowe. Dlatego spodziewa się on spadku eksportu zbóż do 500-600 tys. ton miesięcznie.

Prezes rosyjskiego stowarzyszenia branżowego zaznaczył też, że w ciągu tych dwóch miesięcy mogą spaść dostawy pszenicy na rzecz kukurydzy i innych rodzajów zbóż.

Arkadij Złoczewskij powiedział też, że wielkość dostaw w okresie od marca do czerwca 2013 r. będzie zależała od stosunku cen zbóż na rynkach krajowym i światowym. Organizacja Russian Grain Union prognozuje, że w tym sezonie eksport rosyjskiego zboża wyniesie około 14-15 mln ton. Z kolei oficjalna prognoza rosyjskich władz to 10-12 mln ton.

Bardzo interesujące. Dopiero minęła 1/3 sezonu a oficjalna prognoza eksportu rosyjskiego zboża praktycznie wyczerpana. Podobnie sytuacja wygląda z ukraińską pszenicą, której planowany eksport na sezon został już wyczerpany (5,5, mln ton). Co będzie dalej? Wprowadzenie ewentualnego zakazu eksportu pszenicy z tych krajów, może wywołać skokowy wzrost cen tego surowca na świecie. Jednak do tej pory (po wcześniejszych różnych sygnałach m.in z Ukrainy o zakazie eksportu od 15 listopada) cisza. Czy jest to "cisza przed burzą"?