W krótkiej perspektywie przewiduje się, że produkcja mięsa czerwonego w 2013 r. w UE zmniejszy się o 1,4 proc., co będzie wspierało wysokie ceny mięsa na rynku. Jednak już po 2014 roku można oczekiwać powolnej odbudowy produkcji.

Z kolei w 2022 r. produkcja mięsa pod względem ilości powinna osiągnąć poziom zbliżony do tego notowanego w roku 2011 i wyniesie ok. 44,7 mln t.

KE przyznaje, że UE w dłuższej perspektywie może stracić na konkurencyjności w produkcji mięsa w porównaniu z innymi regionami na świecie. Przełoży się to na malejący udział Unii w światowym handlu mięsem z 13,7 proc. do 10,1 proc.

Pogorszą się również wyniki wymiany handlowej poprzez rosnący import (wzrost o 5 proc. w latach 2011-22) i malejący eksport mięsa (spadek o 9 proc.).

Głównymi czynnikami, które przyczynią się do takiego procesu, będą oczekiwane umocnienie euro w stosunku do dolara, co negatywnie wpłynie na konkurencyjność eksportu, oraz wyższe koszty produkcji wynikające z unijnych norm dotyczących m.in. dobrostanu trzody chlewnej i drobiu, czy kwoty mleczne, które nadal mogą przyczyniać się do ograniczenia pogłowia bydła do 2015 roku.

Oczywiście głównym elementem kosztowym pozostaną pasze, których ceny raczej utrzymają się na wysokim poziomie. Będzie to wywierało presję na wysokie ceny mięsa na rynkach światowych, w tym unijnym.

W przypadku mięsa wołowego, ocenia się że do momentu wycofania kwot mlecznych pogłowie bydła w UE będzie kontynuować tendencję spadkową, co w dłuższej perspektywie przyczyni się do zmniejszenia produkcji mięsa o 3 proc.

Patrząc na zmiany zachodzące na świecie, zarówno produkcja jak i konsumpcja mięsa będzie najszybciej rosła w Azji, Ameryce Łacińskiej i na Bliskim Wschodzie i na te rynki unijni eksporterzy powinni zwracać szczególną uwagę przy budowie swoich strategii – czytamy w cotygodniowym raporcie analityków Banku BGŻ.