Rolnictwo stanowi 13  proc. w całym polskim eksporcie i jest trzecią gałęzią gospodarki, która kreuje największy eksport.

Podjęte z początkiem 2008 roku działania na rzecz poszukiwań nowych rynków zbytu i promocji produktów rolno-spożywczych dziś przynoszą pierwsze efekty.

Pomimo rosyjskiego embarga ubiegły rok zamknął się kwotą 21,4 mld euro jeśli chodzi o wartość eksportu tych produktów.

- Według wstępnych danych za I kwartał bieżącego roku dynamika eksportu wyniosła 5,5  proc. - poinformował minister Sawicki dodając jednocześnie, że – możliwe jest osiągnięcie poziomu 23 mld euro wartości eksportu w roku 2015, a nawet 25 mld euro.

Szef resortu rolnictwa podkreślił, że aby to osiągnąć niezbędne jest ponowne odczytanie oczekiwań i potrzeb konsumentów.

- Uważam, że bardzo dobra i potrzebna jest silna konkurencja na rynku krajowym, bo to pobudza innowacyjność i przyczynia się do wzrostu krajowego spożycia, ale nie powinna mieć miejsca taka walka na arenie międzynarodowej – powiedział minister Sawicki zwracając tym samym uwagę na konieczność budowy wspólnej, nowej oferty podażowej na rynkach zewnętrznych.

Minister podkreślił znaczenie rozwiązań zawartych w nowym PROW na lata 2014-2020 w tworzeniu grup, organizacji i zrzeszeń producentów.

- Dzięki przyspieszeniu procesów konsolidacyjnych możemy stać się bardziej konkurencyjni, a warto zdawać sobie sprawę z tego, że przy obecnym poziomie technicznym i technologicznym wykorzystujemy tylko 60 proc. zdolności produkcyjnych – podkreślił minister i dodał, że nie boi się nadprodukcji, gdyż zapotrzebowanie na żywność stale na świecie wzrasta.

Szef resortu rolnictwa zwrócił też uwagę na znaczący wzrost eksportu na kierunkach trzecich, co oznacza, że eksporterzy znaleźli nowe rynki zbytu dla swoich produktów po rosyjskim embargu.

Podobał się artykuł? Podziel się!