W końcu lutego ukazał się kolejny numer comiesięcznego raportu Międzynarodowej Rady Zbożowej (IGC). Przedstawiono w nim m.in. kolejną prognozę światowego bilansu pszenicy w nadchodzącym sezonie 2015/16. Eksperci IGC prognozują, że areał zbiorów pszenicy w sezonie 2015/16 wzrośnie minimalnie, bo jedynie o 0,3 proc., do 224,7 mln ha wobec 223,9 mln ha w sezonie bieżącym. Warto wspomnieć, że przed miesiącem prognozowano areał zbiorów na poziomie niższym o 0,5 mln ha. Oczywiście prognozy te wciąż są bardzo wczesne. Nie wiemy jaka będzie skala strat zimowych oraz powierzchnia zasiewów zbóż jarych na półkuli północnej oraz jakie będą zasiewy na półkuli południowej.

Wobec sezonu 2014/15 areał zbiorów wzrosnąć ma szczególnie w Kazachstanie, Kanadzie, Stanach Zjednoczonych, Turcji i Afryce Północnej. Spadki mają być zanotowane w Rosji (-0,7 mln ha), na Ukrainie (-0,1 mln ha) oraz w Argentynie (-0,7 mln ha) i w Brazylii (-0,2 mln ha). Jeśli chodzi o UE, największego producenta pszenicy na świecie, areał może nieznacznie, bo o 0,5 proc. (0,1 mln ha), wzrosnąć do 26,7 mln ha. Łącznie w UE oraz w Rosji, Ukrainie i Kazachstanie prognozowany jest zbiór pszenicy z 70,7 mln ha, czyli z dokładnie takiego samego obszaru jak w sezonie 2014/15.

Zakładając plony zbliżone do przeciętnych, eksperci IGC prognozują światową produkcję pszenicy w sezonie 2015/16 na poziomie 705 mln t, czyli o 14 mln t (2 proc.) niższym niż w sezonie obecnym. Jednak według najnowszej prognozy zapasy początkowe w nadchodzącym sezonie mają być o 10 mln t wyższe niż na początku obecnego sezonu. Oznacza to, że podaż, rozumiana jako suma zapasów początkowych i zbiorów, będzie jedynie o 4 mln t niższa od rekordowej podaży w sezonie 2014/15.

Niemniej jednak zużycie pszenicy prognozowane jest obecnie na poziomie 710 mln t, czyli o 5 mln t przewyższającym produkcję. Jest to minimalnie (1 mln t) więcej niż ma wynieść zużycie w trwającym jeszcze sezonie 2014/15. Jeśli te wstępne prognozy sprawdziłyby się, nadchodzący sezon byłby lekko deficytowy, co oznaczałoby spadek zapasów końcowych i fundamentalne podstawy do nieco wyższych cen. Oczywiście sytuacja cenowa na tym rynku będzie zależała również od produkcji innych zbóż i roślin oleistych oraz kolejnych prognoz, które będą pojawiały się przed i w trakcie przyszłego sezonu.