Mieszane uczucia po publikacji raportu USDA utrzymują się na rynku oleistych. Po czwartkowym odbiciu cen, w piątek ponownie notowania spadały. Charakterystyczne – wobec danych fundamentalnych – jest to, że pomimo bardzo słabych danych dla rzepaku i canoli ceny „zapikowały” w dół. Nie widzę w tym logiki, raczej „owczy pęd”. Bo jak wytłumaczyć fakt, że światowa produkcja rzepaku (z jarą canolą w Kanadzie) będzie niższa w tym sezonie aż o … 10,1 proc. (o 7,24 mln t!).

Rzepak Matif, kontrakt listopadowy- cena spadła o 1,07 proc. (371,25 euro/t- 1553 zł/t).


Notowania listopadowych kontraktów terminowych na rzepak wyrażone w złotych przedstawia poniższy wykres:

Na poniższym wykresie kontynuacyjnym kontraktów na rzepak notowanych na Matif dominuje długoterminowy trend wzrostowy, średnioterminowy jest wzrostowy i krótkoterminowy spadkowy.

Soja CBOT, kontrakt sierpniowy- cena spadła o 1,46 proc. (359 USD/t- 1353 zł/t).

Na giełdzie w Chicago na soi dominuje trend spadkowy- długoterminowy, średnioterminowy jest boczny, krótkoterminowy spadkowy.

Canola WCE, kontrakt listopadowy- cena spadła o 1,10 proc. (486,50 CAD/t- 1408 zł/t).

W Winnipeg na canoli dominuje długoterminowy trend wzrostowy, średnioterminowy wzrostowy i krótkoterminowy spadkowy.

 

Podobał się artykuł? Podziel się!