W tym samym czasie import wzrósł jedynie o 7 proc. (27 tys. t). Ujemne saldo zmniejszyło się z 206,7 tys. t notowanych w ubiegłym roku do 182,6 tys. t w obecnym.

Mniej korzystnie niż w poprzednich latach wyglądała natomiast sytuacja po stronie eksportu drobiu. Wywóz nieprzetworzonego mięsa i podrobów z drobiu w pierwszych dziewięciu miesiącach 2011 r. był jedynie o 6 proc. wyższy niż rok wcześniej. Dla porównania w poprzednich czterech latach
eksport ten przyrastał w przeciętnym tempie 18 proc. rocznie.

Wyhamowanie tempa wzrostu eksportu obserwuje się także w przypadku wołowiny. Według wstępnych danych Ministerstwa Finansów w trzech pierwszych kwartałach br. eksport mięsa wołowego chłodzonego (CN 0201) ukształtował się na poziomie 172,6 tys. t, zaś mrożonego (CN 0202) – 30,8 tys. t, co oznacza wzrost o 7 proc. i 4 proc. w relacji rocznej. Ze względu jednak na rekordowe ceny szybko przyrasta wartość wywozu. W analizowanym okresie zwiększyła
się ona odpowiednio o 24 proc. do 529,1 mln EUR i 25 proc. do 93,2 mln EUR.

Jednocześnie import pozostaje niewielki – w pierwszych dziewięciu miesiącach tego roku wyniósł on jedynie 9,8 tys. ton (czyli praktycznie tyle, ile przed rokiem). Dzięki temu Polska uzyskuje bardzo dużą nadwyżkę w handlu wołowiną.

Obecnie Turcja jest głównym odbiorcą odpowiedzialnym za 30 proc. naszego eksportu chłodzonej wołowiny. Jednak od początku 2011 r. rząd turecki kilkakrotnie zwiększał stopniowo stawki na import wołowiny, co ograniczyło wielkość eksportu na ten rynek.