W zeszłym tygodniu skupiliśmy ledwo połowę naszego tygodniowego zapotrzebowania na żywiec wołowy. W tym tygodniu znowu podnosimy ceny ale chętnych na sprzedaż na razie nie widać –mówi jeden z kierowników skupu żywca wołowego w woj. mazowieckim.
- Zazwyczaj tygodniowo skupujemy 500 sztuk bydła, niestety w poprzednim tygodniu skupiliśmy jedynie 280 sztuk bydła. Teraz znowu podnosimy ceny o 50 gr/kg w klasyfikacji EUROP w nadziei, że zachęci to rolników do sprzedaży – tłumaczy kierownik skupu z woj. mazowieckiego.
Wołowina w tym tygodniu trzyma się mocno, ceny za żywiec i w klasyfikacji poubojowej albo poszły w górę albo się nie zmieniły.
Z informacje jakie uzyskał serwis farmer.pl, za byka powyżej 600 kg, w tym tygodniu w skupach płacą do 8,4 zł/kg żywca netto, krowa powyżej 650 kg jest w cenie do 5,60 zł/kg żywca netto, a jałówka powyżej 550 kg maksymalnie kosztuje 7,20 zł/kg żywca netto.
2009 rok 43 byki sprzedane srednio po 5.2 2010rok 51 po 5.7 -2011 rok 25 bykow w cenie 6- 7.4zł Ateraz jak taka cena ładna to nie wiem czy ze dwadziescia uda mi sie uchowac !!
CBA, POLICJA I PROKURATURA MEDIA POWINNI PRZYJRZEĆ SIĘ "NIBY" ROLNIKOM CO TO OD 2004 roku ZGŁASZAJĄ WNIOSKI O DOPŁATY Z TYTUŁY DOPŁAT BEZPOŚREDNICH, ONW, PROGRAMOM ŚRODOWISKOWYM. UDAJĄ, ŻE KOSZĄ, PO TERMINACH, NIE ZBIERAJĄ. JAK SIEJĄ NP. ŻYTO, GRYKĘ TO NAWET TEGO NIE ZBIERAJĄ TYLKO CO ROKU PRZY "CICHYM" PRZYZWOLENIU ARIMR NAJZWYKLEJ W ŚWIECIE WORUJĄ, A DOPŁATA WPŁYWA NA KONTO. URZĘDASY z CENTRALI ARMIR TO WYJĄTKOWI ASEKURANCI, NIE LUBIĄ OFICJALNYCH DONIESIEŃ, WSZYSTKIE ZAWIADOMIENIA KIERUJĄ DO TERENOWYCH BIUR POWIATOWYCH, A TAM "SWOI" URZĘDNICY NIE LUBIĄCY WYSIŁKU PROWADZĄ SKANDALICZNE POSTĘPOWANIA ADMINISTRACYJNE, KTÓRYM I TAK "UKRĘCANE" SĄ SPRAWY. CIEKAWE, ŻE ANI CENTRALA ARiMR , ANI BIURA POWIATOWE NIE ZAWIADAMIAJĄ ORGANÓW ŚCIGANIA, CHOCIAŻ JAKO URZĘDNICY MAJĄ TAKI PRAWNY OBOWIĄZEK. TEN KRAJ JEST "CHORY", ZAŚ PRZESTĘPSTWO OSZUSTWA art. 297 KK TO NA NICH NIE DZIAŁA. OJ MOGŁYBY SIĘ ORGANY ŚCIGANIA SIĘ POPISAĆ, A BUDŻET PAŃSTWA i UE ODZYSKAĆ SPORO KASY. ALE ONI WOLĄ KRYZYS, KTÓRY SAMI WYWOŁUJĄ PRZEZ SWOJE NIERÓBSTWO......CIEKAWI MNIE, ILE W POLSCE BYŁO SPRAW ZGŁOSZONYCH NA POLICJĘ I PROKURATURĘ PRZEZ ARIMR? PEWNIE ANI JEDNEGO....
W Polsce dopłaty bezpośrednie to jeden wielki "przekręt". Cwaniacy np. doradcy rolni powiązani z Biurami Powiatowymi ARIMR niby użytkują nie swoje łąki, które koszą i tną, ale w ogóle nie zbierają. Dostają nienależne dopłaty( kosza po wymaganym terminie), zaufani urzędnicy ARiMR na to przymykają "oka", pewnie nie robią tego za darmo. Nawet właściciele łąk nie mogą dowiedzieć się w ARiMR, kto zgłosił wniosek o dopłatę i skosił jego łąkę. Cyrk na kułkach, OSZUSTWA i KORUPCJA. WSZYSTKO PO PŁASZCZYKIEM OCHRONY DANYCH. Jeszcze w 2010 roku można było sprawdzić wysokość dopłat w internecie, ale to zmienili. Minister SAWICKI, ARIMR, oraz ANR nie interesują się, że kasa z UE i budżetu państwa RP szeroką "rzeką" trafia zamiast do prawdziwych rolników do kieszeni "cwaników" co to udają rolników. SKANDAL!!!!!!!!!