Pszenica na Matif w kontrakcie listopadowym wzrosła przez tydzień o 1,1 proc., natomiast na CBOT spadła o 0,7 proc. Kukurydza w Paryżu podrożała o 0,9 proc., a w Chicago spadła o 1,2 proc.

Początek tygodnia na zbożach był dość spokojny. W środę po południu w Chicago zaczęły rosnąć ceny, w czwartek wzrosty objęły również giełdę w Paryżu. Inwestorzy oczekiwali słabych danych z publikowanego w piątek raportu USDA. Jak się okazało dane były kiepskie. Po upublicznieniu raportu ceny na chwilę wyskoczyły w górę po czym zaczęły systematycznie tracić na wartości o czym pisałem w piątek wieczorem. Giełda paryska nie zdążyła zareagować, gdyż była już zamknięta. Pozostaje pytanie jak by zareagowała, czy też spadkiem? Pewnie tak -  na fali psychologicznego odziaływania rynku amerykańskiego. Ale!

Przed publikacją raportu konsensus rynku za oceanem był następujący: produkcja pszenicy w USA spadnie do ok. 60 mln ton (lipcowy raport podawał 60,5 mln ton), zapasy końcowe wyniosą ok. 18,3 mln ton (w lipcowym raporcie 18,1 mln ton). Tymczasem dane zaskoczyły rynek, produkcja zamiast spaść ma wzrosnąć do 61,7 mln ton a zapasy końcowe do 19 mln ton. Stąd nerwowa wyprzedaż (zamykanie długich pozycji na pszenicy) na CBOT. O ile dane dla USA zaskoczyły, o tyle w wydaniu globalnym nie było już tak wesoło. Po raz kolejny obcięto światową produkcję pszenicy, szczególnie w krajach byłego ZSRR.

W sezonie 2010/11 (susza w Rosji i ok. 100 proc. wzrosty cen zbóż na giełdach) produkcja globalna pszenicy wyniosła 651,9 mln ton, konsumpcja 654,5 mln ton, zapasy końcowe 198 mln ton. Najnowsze prognozy USDA na obecny sezon to co prawda produkcja wyższa o 10,9 mln ton, ale konsumpcja wyższa aż o 28,8 mln ton, niż dwa sezony wcześniej. W konsekwencji zapasy końcowe mają spaść o ponad 20 mln ton. Czy niewielki wzrost produkcji pszenicy w USA uzasadnia spadki cen? Moim zdaniem nie. Światowy bilans jest coraz bardziej napięty i nie ma co liczyć na długotrwałe spadki cen. Historia raczej wskazuje, że ceny powinny jeszcze kilka miesięcy rosnąć. A co dalej - to się okaże jak będzie się zapowiadał kolejny sezon 2013/14.

Dla kukurydzy globalne relacje są nieco inne, ale wyraźnie pogarszają się od dwóch miesięcy. Projektowana w sierpniu produkcja w obecnym sezonie ma być wyższa niż w 2010/11 o 18,2 mln ton (jeszcze w czerwcu prognozowano, że będzie wyższa o …120 mln ton), konsumpcja wyższa o 12,6 mln ton ( wg czerwcowego raportu miała być wyższa o 74,3 mln ton), zapasy końcowe niższe o 4,1 mln ton ( w czerwcu przewidywano, że będą wyższe o 28,3 mln ton).


Na paryskiej giełdzie notowania kontraktów listopadowych pszenicy wzrosły w ciągu tygodnia o 1,15 proc. i kosztowały 264,00 EUR/t. Cena  kontraktów styczniowych podniosła się o 1,36 proc., marcowe podrożały o 1,36 proc. i kosztowały 261,50 i 261,25 EUR/t.

Listopadowe kontrakty na kukurydzę wzrosły o 0,89 proc. i kosztowały 254,75 EUR/t. Kontrakty styczniowe podrożały o 1,09 proc., marcowe wzrosły o 1,38 proc. i wycenione były na 255,25 i 256,75 EUR/t.

W Chicago kontrakty wrześniowe pszenicy przez tydzień spadły o 0,67 proc. i kosztowały 325,27 USD/t, kontrakty wygasające w grudniu potaniały o 0,28 proc., marcowe wzrosły o 0,64 proc. i kosztowały 331,15 i 334,64 USD/t.

Kukurydza w kontrakcie wygasającym we wrześniu potaniała o 1,23 proc. i kosztowała 314,95 USD/t. Kontrakty grudniowe wzrosły o 0,22 proc., marcowe podrożały o 0,40 proc. i kosztowały odpowiednio 318,59 i 319,67 USD/t.

Cena kontraktów terminowych pszenicy z basenu Morza Czarnego notowanych na CBOT wygasających we wrześniu spadła o 0,65 proc. i wyniosła 308,00 USD/t. Kontrakty grudniowe i lutowe potaniały o 0,63 i 0,63 proc. i kosztowały odpowiednio 314,00 i 317,40 USD/t.