Ceny pszenicy nieznacznie wzrosły w ostatnich tygodniach. Wielu rolników mówi jednak o wstrzymaniu się ze sprzedażą, gdyż obecne ceny ciągle nie są satysfakcjonujące. Sprzedaje kto musi.

- Na razie wszystko mam zmagazynowane. Większość to pszenica, mam też trochę jęczmienia - mówi Piotr Panasiuk ze Stasina nieopodal Lublina. - Dla mnie ceną satysfakcjonującą było by 850-860 zł za tonę - dodaje. W tej chwili w okolicy pszenica jest skupowana za nieco ponad 700 zł netto za tonę.

Mimo iż gospodarstwo jest położone na dobrych glebach kompleksu pszenno-buraczanego, w tym roku plony były słabe z powodu długo utrzymującej się pokrywy śnieżnej na niezamarzniętych polach.

- Jęczmień sypał dobrze, pszenica słabo - dużo jej wyprzało i sporo trzeba było zasiewać ponownie - podsumowuje rolnik.