Jeszcze w środę (405 euro/t na zamknięciu sesji) nic nie zapowiadało słabej końcówki tygodnia na notowaniach rzepaku. W dwa dni najbliższy (sierpniowy) kontrakt stracił na wartości aż 12,5 euro/t (ponad 3 proc.) i wyznaczył w piątek nowy dołek notowań w obecnej fali spadkowej.

Przyczyny nagłego zwrotu akcji na rzepaku należy upatrywać w czwartkowym raporcie USDA na temat m.in. bilansu oleistych w obecnym sezonie. Amerykański Departament ds. Rolnictwa podniósł prognozę światowych zbiorów oleistych z rekordowych 490,83 mln ton przewidywanych przed miesiącem do 492,92 mln ton. Zapasy końcowe mają wynieść 82,13 mln ton (wobec 81,23 przewidywanych w lipcu).

O 0,6 mln ton do 285,89 mln ton zwiększono prognozę globalnych zbiorów soi (w tym w USA z 92,26 mln ton do 93,08 mln ton). O 0,5 mln zwiększono oczekiwaną produkcję canoli w Kanadzie  (do 15 mln ton). Wzrost produkcji rzepaku (w stosunku do raportu z lipca) dotyczy również Chin i Rosji.

Cena kontraktów terminowych rzepaku w Paryżu wygasających w sierpniu w ciągu tygodnia spadła o 1,69 proc. i wyniosła 392,50 EUR/t. Kontrakty listopadowe potaniały o 1,63 proc., lutowe obniżyły się o 1,44 proc. i kosztowały odpowiednio 393,25 i 394,25 EUR/t.

W Chicago kontrakty lipcowe soi spadły o 1,56 proc. i kosztowały 574,39 USD/t, kontrakty wygasające w sierpniu obniżyły się o 0,21 proc., wrześniowe podrożały o 1,72 proc. i kosztowały 525,06 i 477,02 USD/t.

Cena kontraktów terminowych kanadyjskiej canoli notowanych na WCE w Winnipeg wygasających w lipcu spadła o 0,81 proc. i wyniosła 602,80 CAD/t. Kontrakty listopadowe potaniały o 1,25 proc., styczniowe obniżyły się o 1,16 proc. i kosztowały odpowiednio 530,80 i 536,00 CAD/t.