A to zdecydowanie nie nastraja optymizmem. Powody do zmartwień mają przede wszystkim właściciele diesli. W ostatnim tygodniu grudnia ceny tego paliwa wzrosły bowiem o 7 groszy za litr. To oznacza, że olej napędowy kosztuje teraz średnio 3 złote 82 grosze.

Pierwsze dni stycznia nie zapowiadają się lepiej. Wręcz przeciwnie. Eksperci prognozują dalszy marsz cen diesla w górę. Tym razem od 15 nawet do 20 groszy za każdy litr – komentuje Urszula Cieślak z BM REFLEX.

Przypomnijmy, zmiany to wynik wzrostu obciążeń podatkowych od stycznia tego roku. W przypadku benzyn i gazu, opłaty paliwowe wzrosną odpowiednio o 6,3% i 3%. Zupełnie inaczej jest w przypadku diesla. Tu stawki idą w górę aż o ponad 39%! A dodatkowy powód podwyżek, to oczywiście rosnące ceny w cedułach hurtowych.

Podwyżkom nie oparły się także ceny gazu. Właściciele aut napędzanych tym właśnie paliwem, również muszą się liczyć ze wzrostami. Ostatnie dni starego roku przyniosły około sześciogroszowe podwyżki i średnią cenę na poziomie 2 złotych 10 groszy.

A jeśli chodzi o rynek benzyn? Co czeka nas w najbliższych dniach. Tu również wyżej. Na stacjach benzynowych ceny mogą pójść w górę od 5 do10 groszy za litr. Teraz benzyna Eurosuper 95 kosztuje 4 złote 30 groszy.

Źródło: farmer.pl

Podobał się artykuł? Podziel się!