Wyjątkowo mocno trzymają się ceny rzepaku na paryskiej giełdzie. Wydawało się, że w środę przyszło przynajmniej kilkudniowe przesilenie na rynku. Tymczasem wczoraj ponownie przewagę zdobyli kupujący i w trakcie dnia cena dotarła do 428,5 euro/t. Słabsze nastroje na canoli i soi ostudziły nieco zapał inwestorów, ale na zakończenie sesji cena rzepaku wzrosła o 1 euro w stosunku do środowego zamknięcia do 427,75 euro/t, co jest nowych szczytem notowań.

Soja i canola wczoraj potaniały odpowiednio o 0,5 proc. i 0,4 proc. W przypadku kanadyjskiego rzepaku był to drugi dzień korekty po serii siedmiu z rzędu dni wzrostowych. Natomiast soja w ostatnich dniach przechodzi wyraźnie słabszy okres. Na sześć ostatnich sesji tylko jedna zakończyła się symbolicznym wzrostem ceny. Wczorajsze dane o tygodniowych zamówieniach eksportowych amerykańskiej soi co prawda były lepsze od oczekiwań rynkowych (450-650 tys. t) i wyniosły 665,4 tys. t, ale tempo eksportu wyraźnie spada.

Rzepak Matif, kontrakt lutowy- cena wzrosła o 0,23 proc. (427,75 euro/t- 1862 zł/t).


Notowania lutowych kontraktów terminowych na rzepak wyrażone w złotych przedstawia poniższy wykres:

Na poniższym wykresie kontynuacyjnym kontraktów na rzepak notowanych na Matif dominuje długoterminowy trend wzrostowy, średnioterminowy jest wzrostowy i krótkoterminowy wzrostowy.

Soja CBOT, kontrakt marcowy- cena spadła o 0,54 proc. (385,62 USD/t- 1565 zł/t).

Na giełdzie w Chicago na soi dominuje trend spadkowy- długoterminowy, średnioterminowy jest wzrostowy, krótkoterminowy wzrostowy.

Canola WCE, kontrakt marcowy- cena spadła o 0,40 proc. (520,30 CAD/t- 1612 zł/t).

W Winnipeg na canoli dominuje długoterminowy trend wzrostowy, średnioterminowy wzrostowy i krótkoterminowy wzrostowy.

Podobał się artykuł? Podziel się!