Wyzwaniem branży na nadchodzący 2016 r. jest poszukiwanie sposobów na zwiększenie popytu na polską wołowinę na rynku krajowym, unijnym i w krajach trzecich  - szczególną uwagę powinniśmy zwrócić na możliwość poprawy sytuacji handlowej z Turcją. 

Konieczne jest wejście na atrakcyjne rynki dla wołowiny halal po dwuletnim okresie przerwy  spowodowanym zakazem uboju rytualnego w kraju. 

Przyszłością branży jest tworzenie się grup producenckich. Łącząc siły stajemy się poważniejszymi graczami liczącymi się na rynku.

Musimy zwrócić uwagę, na jakość wołowiny w  polskich sklepach, brakuje jej powtarzalności a każdy zakup to swoista loteria. Zdecydowana większość wołowiny kulinarnej jest eksportowana z naszego kraju .

Dzisiejszą sytuacje na rynku wołowiny możemy uznać za w miarę stabilną. Wszystko wskazuje na to, iż  wzrost spożycia będzie się utrzymywał, zważywszy na panującą modę na zdrowe i dobre odżywianie się.

Musimy jednak zwrócić uwagę na różnicę w cenie wołowiny ( półtusz klasa bazowa R3) pomiędzy Polską  a krajami starej Unii.  Różnica wynosi ok. 25 proc. na naszą niekorzyść, mimo, że polska wołowina jest ceniona zagranicą.

Jeśli  chodzi o kończący się rok musimy na pewno zwrócić uwagę na nowy PROW. Krzywdzące dla większych producentów było ustalenie dopłat do opasów w liczbie tylko 30 sztuk.  Bardzo niekorzystnym było również  ustalenie górnej granicy wielkości ekonomicznej gospodarstw kwalifikujących się do skorzystania z dofinansowania chociażby na modernizacje na 200 tys. euro.

Musimy pamiętać, iż pomimo uchylenia pod koniec 2014 roku przez Trybunał Konstytucyjny zakazu uboju rytualnego rynek do dzisiejszego dnia nie może się podnieść, ponieważ nie jest łatwo odzyskać utracone możliwości zbytu oraz wiarygodność i płynności dostaw, którą straciliśmy.

 

Podobał się artykuł? Podziel się!