Dodatkowo, kukurydza w Chicago jest dużo droższa od jej europejskiego odpowiednika. Cena kukurydzy na MATIF to obecnie 174,2 EUR/t. Przeliczając te ceny na PLN po dzisiejszym fixingu NBP dla EUR i USD (odpowiednio 4,1890 i 3,1172) kukurydza na CBOT kosztuje 525,25 PLN/t, natomiast na MATIF aż 729,7 PLN/t. Niższa cena w USA może wynikać m. in. z lepszej dostępności towaru (USA to największy producent i światowy eksporter kukurydzy), jednak nie usprawiedliwia aż takiej różnicy. Dlatego wydaje się, że przy ewentualnym wzroście cen, to cena na CBOT powinna mieć większy potencjał do aprecjacji.

Wracając do samego raportu USDA, podażowo był on niezły, ale jednak do kontynuacji spadku cen to było za mało. W raporcie listopadowym USDA podniosła szacunki produkcji kukurydzy w USA z 351,6 do 355,33 mln ton, w Rosji z 9 do 11,5 mln ton, natomiast na świecie z 956,67 do 962,83 mln ton. Gros wzrostu produkcji przypadło właśnie na te dwa kraje. Mimo wszystko jednak nie sprostało to oczekiwaniom analityków, które były nieco wyższe, a co najważniejsze oczekiwano większego obszaru zasiewowego. To może być o tyle problematyczne, że niskie ceny kukurydzy nie zachęcają do jej uprawy i na przyszły sezon wielu farmerów w USA czy Brazylii (trzeci producent kukurydzy na świecie), nie chce jej siać, przechodząc np. na soję. Dodatkowo, USDA podniosła swoje prognozy dotyczące eksportu kukurydzy, gdyż wysoki stan zapasów oraz niska cena kukurydzy podnoszą jej atrakcyjność dla partnerów handlowych amerykańskich farmerów.

Niska cena kukurydzy wzmagać będzie popyt, ale na pewno nie zachęca farmerów czy to w USA, czy w Brazylii, do deklarowania zasiewów kukurydzy na przyszły sezon. W porównaniu do soi inwestycja w kukurydzę jest mniej opłacalna. Dlatego też w długim, kilku lub kilkunastomiesięcznym horyzoncie czasowym, obecne ceny należy traktować jako bardzo niskie.

Podobał się artykuł? Podziel się!