Rzepak na MATIF w kontrakcie majowym wzrósł o 0,4 proc., natomiast soja na CBOT podrożała o 0,7 proc. Kanadyjska canola na WCE podniosła się o 0,4 proc.

Powoli oleiste odrabiają straty z przełomu marca i kwietnia (po publikacji kwartalnego raportu USDA). Najlepiej radzi sobie canola, a najsłabiej niestety paryski rzepak. Faktem jednak jest, że jego notowania od początku roku rosną (od 11 stycznia cena podniosła się o ponad 6 proc.).

Wczoraj USDA opublikowała najnowszy tygodniowy raport na temat eksportu amerykańskiej soi. Analitycy oczekiwali sprzedaży w granicach 500- 800 tys. ton, tymczasem dane okazały się znacznie poniżej najniższych oczekiwań (jedynie 383,7 tys. ton). W tym kontekście wczorajszy wzrost ceny należy uznać za pozytywną zmianę nastroju uczestników rynku.

Cena kontraktów terminowych rzepaku w Paryżu wygasających w maju wzrosła o 0,43 proc. i wyniosła 471,50 EUR/t. Kontrakty sierpniowe podrożały o 0,52 proc., listopadowe podniosły się o 0,58 proc. i kosztowały odpowiednio 438,50 i 432,00 EUR/t.

W Chicago kontrakty majowe soi wzrosły o 0,66 proc. i kosztowały 515,14 USD/t, kontrakty wygasające w lipcu podniosły się o 0,05 proc., sierpniowe potaniały o 0,37 proc. i kosztowały 502,74  i 489,05 USD/t.

Cena kontraktów terminowych kanadyjskiej canoli notowanych na WCE w Winnipeg wygasających w maju wzrosła o 0,35 proc. i wyniosła 625,30 CAD/t. Kontrakty lipcowe podrożały o 0,34 proc., listopadowe podniosły się o 0,52 proc. i kosztowały odpowiednio 612,50 i 561,00 CAD/t.

 

 

 

Podobał się artykuł? Podziel się!